Heading article

Rotator TOP - single

Polityka

Michał Gramatyka - przegrany polityk?

Kiedyś był jedną z najważniejszych osób w województwie śląskim, dziś Michał Gramatyka to mało aktywny poseł Koalicji Obywatelskiej. Kiedy się już w coś angażuje to prowadzi to do porażki - tak było z pracą w dwóch sztabach wyborczych.

Michał Gramatyka swoją polityczną karierę rozpoczynał w rodzinnych Tychach, gdzie w 1998 r. został po raz pierwszy wybrany na radnego. Szybko awansował w miejskiej polityce, bo już rok później został przewodniczącym Rady Miasta. Szczyt jego osiągnięć w Tychach to funkcja zastępcy prezydenta miasta, którą objął w 2009 r. W międzyczasie próbował wejść do wielkiej polityki i w 2004 r. z listy Unii Wolności bezskutecznie kandydował do Parlamentu Europejskiego.

W 2014 r. Gramatyka przeniósł się do sejmiku województwa śląskiego. Mandat radnego uzyskał z listy Platformy Obywatelskiej, a w samorządzie województwa awansował jeszcze szybciej niż w rodzinnym mieście. W marcu 2017 r. został wicemarszałkiem województwa śląskiego i jedną z najważniejszych osób w regionie. Podlegały mu m.in. sprawy środków unijnych, a więc ogromne kwoty pieniędzy.

Tyski polityk robił karierę w spółkach Skarbu Państwa. W styczniu 2013 r. został dyrektorem jednego z departamentów w koncernie energetycznym Enea, a w październiku 2015 r. wiceprezesem spółki Taruon Polska Energia. Z tej funkcji odwołano go już w grudniu, a przez dwa miesiące zarobił tam ponad 200 tys. zł plus odprawę.

Polityczna kariera Michała Gramatyki się załamała

W 2018 r. Michał Gramatyka został wybrany na kolejną kadencję w sejmiku województwa, ale władzę w regionie przejęło Prawo i Sprawiedliwość, a dla tyskiego polityka rozpoczęły się chude lata. W ubiegłorocznych wyborach parlamentarnych uzyskał co prawda mandat posła, ale w Sejmie najwyraźniej nie potrafi się odnaleźć. Jako opozycyjny parlamentarzysta jest zupełnie niewidoczny i w Platformie Obywatelskiej nie pełni żadnych znaczących funkcji. Jest też posłem mało aktywnym – ma na koncie zaledwie 45 interpelacji i zapytań poselskich i tylko 26 zabierał głos z sejmowej mównicy.

Gdy tyski działacz Platformy Obywatelskiej zaangażuje się w duży polityczny projekt, to okazuje się on porażką. W lutym tego roku, jako dyrektor zarządzający, został zaangażowany do sztabu wyborczego Małgorzaty Kidawy-Błońskiej – kandydatki Koalicji Obywatelskiej na prezydenta. Kampania kandydatki PO przez specjalistów została oceniona jako bardzo słaba, a poparcie dla niej spadło w sondażach do zaledwie 4%! Michał Gramatyka wyraźnie nie sprawdził się więc w zarządzaniu wyborczym sztabem.

Korzystając z okazji Platforma Obywatelska zmieniła swojego kandydata na Rafała Trzaskowskiego, ale chyba nie wyciągnęła wniosków ze słabej kampanii Kidawy-Błońskiej, bo Michał Gramatyk znów znalazł się w sztabie wyborczym. W jednym z wywiadów w radiu RMF FM pytany o szczegóły programu wyborczego Trzaskowskiego odpowiadał:

- Szczegóły zostaną przedstawione w stosownym czasie (…) Pyta mnie pan o rzeczy, które są dosyć dla mnie trudne (…) Zaskoczony jestem (…) Poddaję się, tu mnie pan trafił.

Jak na członka sztabu wyborczego to były zaskakujące wypowiedzi. Z takimi ludźmi ostateczny wyniki wyborczy Rafała Trzaskowskiego należy uznać za duży sukces. Ciekawe jednak czy w przyszłości ktoś znów do pracy w sztabie wyborczym zaangażuje Michała Gramatykę?

fot. UMWS

Śledź nas

Social & newsletter

Logo stopka

© 2018 © Wszelkie prawa zastrzeżone

Search