Heading article

Informacje

Rotator TOP - single

Informacje

Banner przypominający o Powstaniach Śląskich kłuje w oczy?

Na gmachu Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego zawisł banner upamiętniający 100-lecie Powstań Śląskich. W czasie pandemii koronawirusa to sposób na świętowanie rocznicy tych ważnych wydarzeń, ale powstańczy banner niektórych kłuje w oczy.

Komu przeszkadza banner upamiętniający Powstania Śląskie?

Pandemia koronawirusa spowodowała odwołanie wielu okolicznościowych imprez związanych ze 100-leciem Powstań Śląskich. Władze województwa zadbały jednak, by pamiętano o tej ważnej dla regionu rocznicy i na gmachu Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego zawisł banner przypominający o powstańczym zrywie. Nie spodobało się to Henrykowi Mercikowi, konserwatorowi zabytków z Chorzowa i byłemu członkowi zarządu województwa śląskiego.

- Dziesiątki dziur w historycznej okładzinie z piaskowca, wulgarne uchwyty i wulgarny baner z plastiku (ekologia) o wysokości trzech (!!!) kondygnacji… Tak samo oszpecający historyczną architekturę jak dziesiątki innych z reklamami majtek, kiełbasy czy samochodów – w mediach społecznościowych napisał Henryk Mercik.

Okazuje się, że w związku z umieszczeniem banneru upamiętniającego 100-lecie Powstań Śląskich konieczne było zamontowanie uchwytów, ale w miejscu starych, które nie spełniały przyjetych norm.

- Stare uchwyty były prawdopodobnie zamontowane w latach dziewięćdziesiątych, jednak nie posiadamy wiedzy kto zdecydował o ich zamontowaniu. Informujemy również, że w tym miejscu w latach 70-tych i początek lat 80-tych wieszane były banery – tłumaczy Rafał Turotszy, dyrektor Śląskiego Zarządu Nieruchomości.

W regionalnej prasie Henryk Mercik wskazuje, że marszałek województwa Jakub Chełstowski i jego urzędnicy złamali prawo, bo dawny gmach Okręgowej Rady Związków Zawodowych wpisany jest do gminnej ewidencji zabytków, a w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego jest zakaz umieszczania reklam i szyldów reklamowych powyżej drugiej kondygnacji.

Powstańczy banner został powieszony zgodnie z prawem

Prawo budowlane – jak tłumaczy dyrektor ŚZN – wprowadza wymóg uzyskania pozwolenia na budowę dla instalowania tablic i urządzeń reklamowych usytuowanych na obiektach wpisanych do rejestru zabytków, a nie do gminnej ewidencji. Zaś zapis w planie zagospodarowania przestrzennego nie dotyczy tego banneru.

- Ustawa o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym ogranicza możliwość umieszczania reklam na budynkach (co jest precyzowane w uchwale rady gminy), jednakże wg tej ustawy ograniczenia dotyczą reklam – tj. upowszechniania w jakiejkolwiek wizualnej formie informacji promującej osoby, przedsiębiorstwa, towary, usługi, przedsięwzięcia lub ruchy społeczne. Celem publikacji banneru na budynku zlokalizowanym w Katowicach, przy ul. Dąbrowskiego 23, nie jest promocja osób lub towarów, lecz upamiętnienie doniosłego wydarzenia historycznego - rocznicy wybuchu Powstań Śląskich – podkreśla dyrektor Turotszy.

Wszystko wskazuje więc na to, że zarzuty formułowane przez Henryka Mercika, jednego z liderów Ruchu Autonomii Śląska i Śląskiej Partii Regionalnej, są bezpodstawne. Czy wobec tego przeszkadza mu treść tego banneru?

fot. Urząd Marszałkowski Województwa Śląskiego

Śledź nas

Social & newsletter

Logo stopka

© 2018 © Wszelkie prawa zastrzeżone

Search