Heading article

Informacje

Rotator TOP - single

Informacje

Czy wycinka drzew w Parku Śląskim jest przesądzona? Mamy komentarz Kolegium Odwoławczego

Stowarzyszenie odwołało się od decyzji ratusza do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w sprawie wycinki w Parku Śląskim. Czy drzewa zostaną uratowane?

Chodzi o ponad 1300 drzew, które mają być wycięte na jednej z działek po MTK przez Green Park Silesia. Miasto, mimo oporu społeczników wydało zgodę dla dewelopera.

Stowarzyszenie Nasz Park wniosło odwołanie od decyzji Prezydenta Andrzeja Kotali do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Pismo dotarło do Kolegium w poniedziałek. Jak możemy przeczytać w odpowiedzi Kolegium na zapytanie redakcji:

do czasu odwołania, decyzja Prezydenta Miasta Chorzowa nie może zostać wykonana tj. drzewa i krzewy nie mogą zostać usunięte. 

Może się okazać, że mimo orzeczenia, któraś ze stron będzie się odwoływać do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach. Do czasu ostatecznego rozstrzygnięcia drzewa są bezpieczne. W obliczu całej sprawy Green Park Silesia wydało oświadczenie, które można przeczytać na ich stronie internetowej. Twierdzą w nim, że:

Ekolodzy, a co gorsza także Marszałek Województwa i Prezydent Katowic próbują pozaprawnie wpływać na przebieg postępowania administracyjnego, chcą decydować o naszej działce.

Jak to się zaczęło?

Na stronie miasta Chorzowa zamieszczono komunikat dotyczący wspomnianej wycinki. Możemy w nim przeczytać, że po trzech miesiącach weryfikacji wniosku Silesia Green Parku, miasto wydało zgodę. Wcześniej odbyły się także oględziny, na które zaproszono przedstawicieli stowarzyszenia Nasz Park. W dalej części komunikatu jest napisane, że:

- Zgodnie z dokumentem od 2004 roku jest to teren pod usługi, handel i wystawiennictwo. Plan od 15 lat zezwala więc na tego typu inwestycje. (...). Biorąc pod uwagę przepisy o prawie własności, urząd staje się de facto notariuszem w tego typu sprawie. Gdy dokumentacja jest kompletna i nie koliduje z MPZP [Miejscowy Plan Zagospodarowania Przestrzennego - przyp. red.], jedyną możliwą decyzją jest wydanie pozwolenia na wycinkę. 

Właśnie od wspomnianej decyzji odwołało się stowarzyszenie  Dzięki nagłośnieniu sprawy przez społeczników i niektórych radnych, nie powiodła się próba wybudowania na działce osiedla mieszkaniowego w bezpośrednim sąsiedztwie parku. Na szybką zmianę przeznaczenia działki pozwalała niedawno wprowadzona specustawa deweloperska. Do tego jednak była potrzebna zgoda Rady miasta. Na głosowaniu, na które przyszło sporo mieszkańców, radni zarówno koalicji jak i opozycji jej nie wyrazili. Dlatego też inwestor wrócił do pierwotnych planów i złożył wniosek o wycinkę. Jest to o wiele bardziej korzystne dla Katowic, ponieważ nowo wybudowane osiedle przeciążyłoby infrastrukturę drogową i kanalizacyjną. Teren po MTK leży przy ulicy Targowej, ale dojazd do niego znajduje się od strony ulicy Bytkowskiej. Formalnie nie jest to część Parku Śląskiego, choć znajduje się w jego historycznych granicach.

Gdy nie wiadomo o co chodzi…

Gorączkowo trwają poszukiwania rozwiązania z tej sytuacji. Wiceprezydent Chorzowa Marcin Michalik zwrócił się w liście do marszałka Województwa:

- Nasza propozycja to przyłączenie działki należącej do spółki Green Park Silesia do Parku Śląskiego. Tylko włączenie tego terenu w granice parku, jest gwarancją zachowania jej obecnego charakteru - miejsca zalesionego. Aby tak się stało, Zarząd Województwa Śląskiego powinien odkupić działkę, która w 2017 roku (zgodnie z decyzją wojewody) została sprzedana przez Skarb Państwa.

Padła również inna propozycja, zapewniająca parkowi prawną ochronę. Chodzi o uchwalenie wraz z Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków i samorządem województwa parku kulturowego na terenie Parku Śląskiego. Ponieważ park kulturowy jest formą ochrony prawnej, taka decyzja zabezpieczy park na przyszłość - twierdzi wiceprezydent.

Na stronie Dziennika Zachodniego, zamieszczono odpowiedź marszałka na propozycje Marcina Michalika. Mówi on m.in.:

Jest to próba zażegnania kryzysu wizerunkowego władz Chorzowa, który same stworzyły.

Propozycję wiceprezydenta Michalika formułowaną na konferencji prasowej traktuję jako niepoważną. Jest to próba zażegnania kryzysu wizerunkowego władz Chorzowa, który same stworzyły. Przykre jest to, że prezydent dopiero teraz formułuje jakiekolwiek wnioski w tej sprawie. Myślę, że pan wiceprezydent powinien swoją ofertę złożyć deweloperowi.

Tak więc mamy na siebie przerzucanie kosztów. Ostatecznie i tak ktoś będzie musiał zapłacić: albo miasto, albo marszałek. Jeśli nie, to zapłacą mieszkańcy poprzez stratę drzew wyznaczonych pod wycinkę.

Gdzie był błąd? Komentarz autora

Okazuje się, że prawdopodobnie kluczowe były poniższe decyzje i (brak) działania:

    • Określone przeznaczenie terenu przez chorzowskich radnych w 2004 roku w Miejscowym Planie Zagospodarowania Terenu nie uwzględniało wymiaru ekologicznego i potrzeb społeczeństwa.
    • Lata zaniedbań i brak próby zmiany przeznaczenia działki obecnie mszczą się na włodarzach miasta.
    • Próba stworzenia z Parku Śląskiego parku kulturowego powinna być już uczyniona dawno temu. Widać, że przez długi czas brakowało spójnej strategii zarządzania jego terenem.
    • Zabrakło odpowiedniej reakcji Chorzowa na sprzedaż działek przez Skarb Państwa. Jeśli miasto chciało je odkupić za 1% ceny, to powinno w tamtym momencie mieć wizję zmiany przeznaczenia terenu i rozszerzenia granic parku. W przeciwnym wypadku, nie można się dziwić sprzedaży innym podmiotom. Sama sprawa przetargu jest dość interesującą kwestią do zgłębienia.

 

fot. Google Street View

Śledź nas

Social & newsletter

Logo stopka

© 2018 © Wszelkie prawa zastrzeżone

Search