Heading article

Informacje

Rotator TOP - single

Informacje

Grzegorz Tobiszowski: Zmiany w górnictwie powinny być ewolucyjne

W śląskim górnictwie wrze! Związkowcy zapowiadają, że w obronie miejsc pracy wyjdą na ulicę i domagają się rozmów z premierem Mateuszem Morawieckim. Śląski eurodeputowany Grzegorz Tobiszowski - były wiceminister energii odpowiedzialny za górnictwo – w rozmowie z portalem Silesia 24 podkreślił, że rząd powinien się odnieść do propozycji strony społecznej, a zmiany w górnictwie powinny być ewolucyjne.

Konieczne będą dopłaty do górnictwa?

Zdaniem Grzegorza Tobiszowskiego sytuacja w górnictwie jest bardzo trudna i prawdopodobnie konieczna będzie interwencja państwa, czyli dopłaty do sektora wydobywczego.

- Wiem, że to brzmi niepopularnie, ale pandemia koronawirusa wywołała zjawiska gospodarcze, które były trudne do przewidzenia. Obecnie wiele krajów po to, aby szybciej wyjść z kryzysu wspiera utrzymanie miejsc pracy i takie działanie jest konieczne także na Śląsku – podkreśla Tobiszowski.

Górniczy związkowcy alarmują, że rząd planuje coś zupełnie odwrotnego. Ich zdaniem nadal aktualny jest program, który zakłada m.in. likwidację kopalni Wujek w Katowicach oraz Ruda w Rudzie Śląskiej, czyli faktyczne trzech kopalń: Halemba, Bielszowice i Pokój.

- Jeśli nie stawimy czynnego oporu – jak pięć lat temu – nasze miejsca pracy wkrótce przestaną istnieć, bo nikt się z nami nie będzie liczył. To sprawa „życia i śmierci” – czytamy w komunikacie central związkowych w Polskiej Grupie Górniczej.

Rząd powinien podjąć dialog ze związkowcami

Były wiceminister odpowiedzialny za górnictwo podkreśla, że rząd powinien się odnieść do propozycji strony społecznej i podjąć dialog, bo teraz związkowcy są jedynie informowani o decyzjach rządu. Jego zdaniem zawiązanie się komitetu protestacyjno-strajkowego i odezwa do premiera rozpoczynają nowy etap dyskusji o sektorze wydobywczym i całej polskiej energetyce

- Jestem zwolennikiem tego by procesy zmian w górnictwie były ewolucyjne. To zawsze kosztuje, ale takim działaniem możemy zatrzymać pewne negatywne skutki na pokolenia – mówi Grzegorz Tobiszowski.

Śląski eurodeputowany odnosi się m.in. do swojego rodzinnego miasta, Rudy Śląskiej. Tam mogą zostać zlikwidowane trzy kopalnie, a to – zdaniem Tobiszowskiego – byłby dramat na miarę Wałbrzycha, gdzie przed laty podjęto takie rewolucyjne decyzje, a to miasto nie może się do dziś otrząsnąć.

Rząd czeka trudne zadanie w kontekście polityki klimatycznej Unii Europejskiej

Wpływ na przyszłość śląskiego górnictwa ma również Unia Europejska, która planuje zaostrzyć politykę klimatyczną. Niedawno szefowa Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen, przedstawiła nowy cel redukcji emisji CO2, która do 2030 r. ma być zwiększona z obecnie planowanych 40% do minimum 55%. Takich regulacji – zdaniem Grzegorza Tobiszowskiego – Polska nie jest w stanie nawet technicznie spełnić, a dla górnictwa i całej polskiej gospodarki byłaby to katastrofa.

Śledź nas

Social & newsletter

Logo stopka

© 2018 © Wszelkie prawa zastrzeżone

Search