Heading article

Informacje

Rotator TOP - single

Informacje

Katowiccy lekarze w ostatniej chwili uratowali chłopczyka z ranami szyi

W ubiegły weekend, 31 lipca, do Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach trafił chłopiec z dziewięcioma ranami kłutymi na szyi. Na miejscu czekał już zespół operacyjny.

Tragiczne zdarzenie w Tychach

W piątek po południu do mieszkania przy ulicy Honoraty w Tychach wezwano zespół ratowniczy. Na miejsce przybył śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Karetka nie zdołałaby na czas przewieźć pacjenta do szpitala. Dziecko było w tak złym stanie, że już w trakcie lotu podano mu środki przeciwbólowe i usypiające.

- Chłopczyk był nieprzytomny, w stanie ciężkim, z ranami szyi, we wstrząsie spowodowanym znaczną utratą krwi. Wymagał pilnej transfuzji - wyjaśnia doktor Andrzej Bulandra, koordynator centrum urazowego dzieci w GCZD w Katowicach-Ligocie. - Natychmiast trafił na stół operacyjny, gdzie czekał na niego zespół naszych chirurgów, specjalistów laryngologów i kardiochirurgów.

Stabilny stan pacjenta

Dziecko udało się uratować. Pomimo przeciętych mięśni i naczyń krwionośnych, mały pacjent miał niewielki uszkodzenie samej tchawicy. Dzięki szybkiemu działaniu personelu medycznego chłopczyk ma szansę na powrót do zdrowia.

- W tej chwili dziecko przebywa w śpiączce farmakologicznej na Oddziale Intensywnej Terapii Dzieci. Jego stan jest stabilny, a rokowania lekarze uznają jako dobre – tłumaczy Andrzej Bulandra.

Piątkowe zdarzenie to nie pierwszy tak trudny przypadek, z jakim przyszło się zmierzyć lekarzom katowickiej placówki. Górnośląskie Centrum Zdrowia Dziecka im. Jana Pawła II w Katowicach-Ligocie jest jednym z największych szpitali dziecięcych w Polsce. Co roku przyjmuje aż 16 tysięcy małych pacjentów.

- To, że dziecko żyje, to zasługa wielu osób z różnych służb i instytucji, ich zaangażowania i profesjonalizmu – czytamy na facebookowym profilu placówki. - Wielkie wyrazy uznania dla: strażaków, ratowników, lekarzy, statystyczek, pracowników szpitalnego laboratorium i całego pozostałego personelu Szpitalnego Oddziału Ratunkowego GCZD, którzy zajęli się pacjentem bezpośrednio po wylądowaniu śmigłowca.

Policja ustala okoliczności zdarzenia

Półtoraroczne dziecko miało dwie duże rany i co najmniej siedem mniejszych. Lekarze ocenili, że wszystkie zostały zadane ostrym narzędziem, najprawdopodobniej nożem.

Kiedy w szpitalu walczono o życie małego pacjenta, lokalna policja rozpoczęła śledztwo w sprawie ataku. Funkcjonariusze w piątek przesłuchiwali światków wydarzenia. Zabezpieczyli także mieszkanie i dowody w sprawie. Tego samego dnia zatrzymano czterdziestoletnią kobietę.

- Ze wstępnych ustaleń wynika, że to najprawdopodobniej matka raniła swoje półtoraroczne dziecko - mówi aspirant sztabowy Barbara Kołodziejczyk.

Podejrzana usłyszała zarzut usiłowania zabójstwa chłopczyka. Jeśli śledztwo potwierdzi przypuszczenia policji, kobiecie grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności.

fot. Górnośląskie Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach

Śledź nas

Social & newsletter

Logo stopka

© 2018 © Wszelkie prawa zastrzeżone

Search