Heading article

Informacje

Rotator TOP - single

Informacje

Podpadłeś skarbówce? Lepiej ostrzec współpracowników

Historia prześwietlanej i kontrolowanej na wszelkie możliwe sposoby gliwickiej spółki Marketing Sp.j. jest dobrym przykładem na to, że „Proces” Franza Kafki jest cały czas lekturą aktualną. Bo jak się system uprze – to nie wygrasz.

Przypomnimy: Marketing Sp.j. z Gliwic z powodzeniem na rynku działa od ponad dwóch dekad. Ale ostatni czas niestety nie należy do najlepszych. Wszystko przez urzędników, jakoś dziwnie aktywnych w przypadku tej spółki. Bo ostatnie 10 lat dla dla Marketingu Sp.j. minęło pod znakiem kontroli i inspekcji. Pod kątem podatku VAT firma była sprawdzana w tym czasie aż 120 razy. Czyli 12 razy na rok, a to daje średnio jedną inspekcję miesięcznie. Nie to w tej historii jest najgorsze, ponieważ firma zajmująca się eksportem powinna być do tego typu kontroli przyzwyczajona. Najgorsze jest to, że fiskus po dziesięciu latach kontroli nagle… zakwestionował model biznesowy firmy i zatrzymał nadpłacony podatek do czasu wyjaśnienia wątpliwości. Skarbówka najwyraźniej jednak ma na to czas, bo poinformowała właścicieli gliwickiej spółki, że ich kontrola najpierw potrwa dziewięć miesięcy – do końca 2019 roku, następnie przedłużono ten termin do końca czerwca 2020, aby na koniec powiedzieć, że kontrola potrwa co najmniej do listopada. Chociaż nikt absolutnie nie może dzisiaj zapewnić, że urzędnicy wtedy nie poinformują o kolejnym wydłużeniu w czasie sprawdzania pod lupą wszystkiego co ma związek z Marketingiem Sp.j. W tym czasie firma się wykrwawia, nie wypracowuje zysków a tym samym nie płaci podatków – tylko w 2018 roku było to ponad 6 mln zł i traci rynki zbytu.

Celują w Marketing, inni dostają rykoszetem

Gliwicka spółka jest doskonałym przykładem na to, że jak urzędnik uparty i odpowiednio zawzięty, to zawsze coś znajdzie. A jak nie, to obszar poszukiwań będzie tak długo powiększał, aż wreszcie będzie mógł z uśmiechem na twarzy krzyknąć: „mam to!”. O takiej właśnie najnowszej taktyce skarbówki względem spółki Marketing z Gliwic mogą świadczyć postępowania wielu urzędów skarbowych w kraju. Te mają dokładnie prześwietlać wszystkie podmioty, które swego czasu podjęły współpracę z Marketing Sp.j. Urzędnicy dwoją się i troją, żeby móc udowodnić podwykonawcom gliwickiej firmy, że żadnych usług dla nich nie wykonywali. A jak nie wykonywali to jest przekręt i firma Marketing Sp.j. jest winna. Podejmowany już latami urzędniczy trud jednak się opłacał.

Dochodzi do tak absurdalnych sytuacji, kiedy reprezentujący Urząd Skarbowy pracownik uważa, że będąca negocjacjami z dostawcami lub odbiorcami korespondencja mailowa nie ma znamion wykonywanej usługi. Scenariusz, w którym spółka Marketing niby współpracuje z podmiotami, które tylko udają działalność gospodarczą (to trudne i przecież dosyć kosztowne zadanie), a tak naprawdę nic nie robią – jest gotowy. Trzeba tylko dostosować fakty. Albo, jak tych zabraknie, stworzyć taką opowieść, że wszystko będzie do siebie pasować.

Tak biurokracja zabija przedsiębiorców

Wypełniając ów z góry napisany scenariusz, który teraz nie ma innego wyjścia jak tylko pasować, skarbówka przy okazji dobija innych przedsiębiorców, teraz oskarżanych o podejmowanie fikcyjnej współpracy ze spółką Marketing. Z tym wszak wiążą się określone koszty i straty. Skarbówka utajnia kolejne pisma z postępowania, utrudnia dostęp do akt. Prześwietlane firmy przez trwające kontrole i nierozliczone z fiskusem podatki nie mogą się rozliczyć ze swoimi kontrahentami i tym samym same wpadają w kłopoty finansowe. Wszystko w tylko jednym celu: za wszelką cenę udowodnić właścicielom Marketing Sp.j., że wyłudzali podatek.

Co gorsza inspekcje skarbówki są bardzo przeciągane w czasie. np. w przypadku jednej z firm współpracujących z Marketingiem w marcu 2020 roku Naczelnik Urzędu Skarbowego odpowiedział na złożone zastrzeżenia do protokołu kontroli i wszczął postępowanie podatkowe. I od tamtej pory nic się nie dzieje, a urząd milczy. Jak dotychczas aktywność organu jest „zerowa” - informuje radca prawny reprezentujący interesy współpracownika Marketingu.

Całą operacją ktoś kieruje?

Właściciele poszczególnych firm, które w przeszłości współpracowały z Marketing Sp.j. powoli tracą cierpliwość. Z tego powodu, że sprawa dotyczy co najmniej kilku podmiotów z województwa śląskiego zwrócili się m.in. o pomoc do Regionalnej Izby Gospodarczej w Katowicach. Każdego dnia pukają też do drzwi urzędów skarbowych w Tarnowskich Górach, Zabrzu, czy Gliwicach.

Z całej tej historii wyłania się niepokojący obraz. Przedłużanie postępowań, utajnianie akt, opieszałość postępowań, próby udowadniania na siłę podmiotom, że nie prowadziły działalności gospodarczej mimo ewidentnych dowodów na jej prowadzenie, mogą świadczyć o tym, że cała ta kontrola może być przez kogoś inspirowana, a teraz ma wpasować się pod wcześniej przygotowaną tezę.

Uszczelnienie podatkowe, czyli wylej dziecko razem z kąpielą

Wychodzi więc na to, że mamy w tym przypadku do czynienia z nadaktywnością krajowych służb skarbowych, na których barkach obecnie – w dobie pandemicznego wyhamowania gospodarczego – leży wspieranie zranionego przez COVID-19 budżetu państwa. To też nie jest kolejna odsłona trwającego już pod paru lat procesu dalszego uszczelniania sytemu podatkowego. Bardzo możliwe, że wszystkie te kłopoty gliwickiej spółki Marketing oraz jej współpracowników i kontrahentów, którym teraz skarbówka na siłę chce udowodnić, że nie prowadzili żadnej działalności gospodarczej, tylko tak, jak inni po prostu udawali – to celowe działanie . Tylko po co, skoro działalność spółki przez dwadzieścia lat nie budziła zastrzeżeń, a przez obecne działania firma nie wypracowała zysku i nie zapłaciła Skarbowi Państwa kilku milionów złotych podatku dochodowego?

Takie przypadki działań organów kontrolnych pokazują, że warto na poziomie rządowym wypracować mechanizmy, które z jednej strony zadbają o uszczelnienie dziur w systemie podatkowym, ale z drugiej będą skutecznym hamulcem w przypadku urzędniczej nadgorliwości i krótkowzrocznego patrzenia. Przykład Marketing Sp.j. z Gliwic pokazuje, że brak faktycznej kontroli nad organem (czy ktoś widział, żeby organ kontrolny wyższej instancji zakwestionował decyzję podległej mu jednostki?) może spowodować niewyobrażalne szkody na lokalnym rynku pracy. Tylko ta sprawa może zaważyć na być albo nie być kilkunastu firm z województwa śląskiego.

fot. randy kun / FreeImages

Śledź nas

Social & newsletter

Logo stopka

© 2018 © Wszelkie prawa zastrzeżone

Search