Sąd skazał kierowcę na rok więzienia za prowadzenie auta mimo zakazu
Funkcjonariusze Komendy Miejskiej Policji w Katowicach prowadzili postępowanie w sprawie kradzieży z włamaniem, do jakiej doszło w Katowicach.
W jego toku ustalili, na podstawie zabezpieczonych nagrań monitoringu, że jeden z podejrzewanych w tej sprawie mężczyzn ma na sumieniu jeszcze inne przestępstwo. Okazało się, że na nagraniach widać, jak podczas przestępczego procederu kierował on pojazdami mechanicznymi pomimo obowiązującego wobec niego zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Nie stosował się do decyzji właściwego organu o cofnięciu uprawnień do kierowania pojazdami.
Prokuratura Rejonowa Katowice-Południe w Katowicach skierowała więc (niezależnie od sprawy kradzieży z włamaniem) do sądu akt oskarżenia przeciwko 36-letniemu mężczyźnie.
Oskarżono go o popełnienie dwóch przestępstw polegających na prowadzeniu pojazdów mechanicznych pomimo obowiązującego wobec niego zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych, orzeczonego wyrokiem sądu oraz wbrew decyzji właściwego organu o cofnięciu uprawnień do kierowania pojazdami.
- Zarzucone czyny popełnione zostały w warunkach powrotu do przestępstwa, czyli recydywy. W toku postępowania przygotowawczego podejrzany przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów - relacjonuje prokurator Aleksander Duda, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Katowicach
Sąd nie miał wątpliwości - uznał oskarżonego za winnego zarzucanych mu czynów i wymierzył mu karę roku pozbawienia wolności. Orzekł wobec niego również:
- zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych na okres 5 lat,
- świadczenie pieniężne w wysokości 5 000 zł na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.
Wyrok jest prawomocny.
Dochodzenie w tej sprawie prowadził Wydział do Walki z Przestępczością Przeciwko Mieniu Komendy Miejskiej Policji w Katowicach pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Katowice-Południe w Katowicach.
Prokuratura nie podaje daty popełnienia przestępstwa przez 36-latka, można się domyślać, sądząc po łagodnym wymiarze kary, że było to przed wejściem w życie zaostrzonych przepisów.
Zero litości dla prowadzących mimo zakazu
Prowadzenie pojazdu mechanicznego mimo orzeczonego sądownie zakazu nie jest zwykłym wykroczeniem (jak jazda bez dokumentu), lecz przestępstwem przeciwko wymiarowi sprawiedliwości (art. 244 Kodeksu karnego).
Przepisy w tym zakresie zostały drastycznie zaostrzone przez nowelizację, która weszła w życie 29 stycznia 2026 roku. Obecnie konsekwencje takiego czynu są wyjątkowo surowe i dotkliwe.
Co grozi kierowcy za złamanie sądowego zakazu:
1. Kara pozbawienia wolności
Za złamanie zakazu z art. 244 KK grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.
- Przy pierwszym tego typu złamaniu prawa sąd wciąż może (zgodnie z ogólnymi zasadami) rozważać warunkowe zawieszenie kary lub ograniczenie wolności (np. prace społeczne).
- W przypadku recydywy lub gdy złamanie zakazu nastąpiło w stanie nietrzeźwości, szanse na uniknięcie bezwzględnego więzienia drastycznie spadają.
2. Obligatoryjny dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów
To najważniejsza i najbardziej rygorystyczna zmiana wprowadzona na początku 2026 roku. Zgodnie z nowymi przepisami, jeśli kierowca zostanie skazany za jazdę wbrew zakazowi (art. 244 KK), sąd ma obowiązek orzec dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych.
Co istotne, dożywotni zakaz jest nakładany automatycznie za samo złamanie wcześniejszego wyroku – kierowca wcale nie musi spowodować wypadku ani być pod wpływem alkoholu, by stracić uprawnienia na zawsze.
3. Wysokie kary finansowe
Skazanie za to przestępstwo wiąże się z obowiązkowymi obciążeniami finansowymi na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej:
- Świadczenie pieniężne wynosi od 10 000 zł do nawet 60 000 zł.
4. Konfiskata pojazdu lub wysoka nawiązka
Jeżeli zakaz, który kierowca złamał, został pierwotnie nałożony za jazdę pod wpływem alkoholu lub środków odurzających, a sprawca ponownie wsiada za kółko, zastosowanie mają przepisy o przepadku pojazdu:
- Konfiskata samochodu, którym poruszał się kierowca.
- Jeśli pojazd nie należał do sprawcy (np. auto leasingowane, firmowe lub będące własnością osoby trzeciej), sąd orzeka obligatoryjną nawiązkę w wysokości od 5 000 zł do nawet 500 000 zł (adekwatnie do wartości pojazdu).
Sytuacja szczególna: Jazda po alkoholu mimo zakazu
Jeśli kierowca nie dość, że łamie sądowy zakaz, to jeszcze robi to w stanie nietrzeźwości (powyżej 0,5 promila), odpowiada z zaostrzonego art. 178a § 4 KK. W takiej sytuacji przepis odcina możliwość jakiegokolwiek zawieszenia wyroku – oznacza to bezwzględną karę więzienia, dożywotnią utratę prawa jazdy oraz natychmiastowy przepadek mienia lub równowartości auta.
Może Cię zainteresować:

