Zbiory Muzeum Historii Katowic wzbogaciły się o 38 dzieł Stanisława Ignacego Witkiewicza "Witkacego". Portrety zostały kupione za pieniądze miasta Katowice. Kolekcja kosztowała 8 milionów złotych.
Miasto Katowice kupiło kolekcję portretów Witkacego
- Wyraziłem zgodę na to, aby te obrazy zakupić do Muzeum Historii Katowic - mówi Marcin Krupa, prezydent Katowic. - Środki, które właściciele pozyskali z tej sprzedaży przeznaczą na budowę fundacji, która ma wspomagać młodych fizyków. Można więc powiedzieć, że ten publiczny pieniądz zatoczy koło i wróci z powrotem do społeczeństwa. My się bardzo cieszymy, że nasze muzeum dzięki tej transakcji, dzięki pozyskaniu tych obrazów, wchodzi w kolejny poziom rozpoznawalności, bo mam nadzieję, że dzięki również tym dziełom wrośnie liczba odwiedzających i tych, którzy przyjeżdżają do Katowic, szczególnie turystów - dodaje prezydent.
W skład zakupionej kolekcji wchodzi łącznie 38 prac (to głównie akwarele i pastele), w tym:
- Portrety rodziny Białynickich-Birula: Kolekcja zawiera wizerunki bliskich przyjaciół Witkacego – Teodora i Heleny (po 9 portretów każdego z nich), portrety ich syna, Michała Białynickiego-Biruli, a także Leokadii Białynickiej-Biruli (kuzynki Teodora).
- Portrety przyjaciół i znanych osobistości: Wśród obrazów znajduje się portret słynnego przewodnika i ratownika tatrzańskiego, Jędrzeja Marusarza oraz portret Tomasza Zana – podróżnika, żołnierza i prawnuka poety Tomasza Zana.
- Autoportret Witkacego z 1930 roku.
- „Portret śmiejącego się chłopca” – jest to niezwykle rzadki, olejny obraz z 1920 roku, co czyni go wyjątkowym, ponieważ Witkacy przestał malować farbami olejnymi około 1923-1924 roku. Dzieło to (nieposiadające autorskiego tytułu) interpretowane jest jako kolejny autoportret artysty, namalowany tuż po jego traumatycznych przeżyciach z okresu I wojny światowej.
Właściciele kolekcji, profesorowie Iwo Białynicki-Birula i Zofia Białynicka-Birula, zdecydowali o sprzedaży jej jako całości. To światowej sławy fizycy, współpracujący z Uniwersytetem Warszawskim oraz Polską Akademią Nauk.
- To właśnie oni podjęli decyzję o sprzedaży dzieł, aby pozyskane w ten sposób środki przeznaczyć na założenie fundacji wspierającej młodych fizyków - mówi kuratorka, Natalia Kruszyna.
Nie od razu zobaczymy dzieła Witkiewicza na wystawie
Zakupione dzieła nie od razu będą udostępnione zwiedzającym - ostrzega Jacek Siebel, dyrektor Muzeum Historii Katowic.
- W najbliższych tygodniach i miesiącach wszystkie zakupione prace zostaną poddane bardzo dokładnym oględzinom przez konserwatora. Mimo że dzieła są ogólnie w dobrym stanie, specjalna komisja konserwatorska musi ocenić każdy obraz i wydać opinię na piśmie. Dopiero po zakończeniu tych prac zapadnie decyzja, kiedy nowa kolekcja zostanie publicznie pokazana i które obrazy ewentualnie trafią do konserwacji w pierwszej kolejności - dodaje dyrektor Muzeum Historii Katowic.
Jak podkreśla, 8 milionów zł za tak kompletną i dużą kolekcję dzieł Witkacego to bardzo dobra cena. - Faktyczna wycena rynkowa całej kolekcji opiewała na sumę o kilkaset tysięcy wyższą w stosunku do finalnej ceny zakupu - dodaje Siebel.
Muzeum Historii Katowic ma specyficzną politykę prezentowania dzieł Witkacego. Ponieważ w kolekcji dominują pastele, które są bardzo wrażliwe na światło i potrzebują "odpoczynku", nie są one prezentowane na wystawie stałej. Muzeum udostępnia je "w pewnym rytmie" – pokazuje przez określony czas, a następnie chowa do magazynu, rotując ekspozycję, aby zachować obrazy w jak najlepszym stanie dla przyszłych pokoleń.
Dlaczego Witkacy jest tak ważny dla Muzeum Historii Katowic?
To od zbioru dzieł Witkacego zaczęła się historia Muzeum Historii Katowic. Podarowała je Eugenia Wyszomirska powojenna mieszkanka Katowic, a w latach 30. XX wieku ulubiona modelka Stanisława Ignacego Witkiewicza. Sam artysta nazywał ją „asymetryczną damą”.
Wyszomirska postanowiła przekazać swoje zbiory – łącznie 26 swoich portretów oraz jeden autoportret Witkacego. Obrazy te, zakupione przez miasto Katowice 45 lat temu (oraz częściowo pozyskane w spadku), stały się w naturalny sposób kolekcją założycielską nowo powstającej instytucji.
Z uwagi na to wyjątkowe dziedzictwo, muzeum do dziś opiekuje się grobem Eugenii Wyszomirskiej, który znajduje się na cmentarzu ewangelickim w Katowicach. Jej nagrobek został ozdobiony przez znanego rzeźbiarza Tomasza Wenklara, czyli tego samego artystę, który stworzył stojącą przed budynkiem muzeum figurę Witkacego.
Może Cię zainteresować:

