Nowe "ekspresówki" z gładką, równą nawierzchnią przypominają autostrady, zwłaszcza że są bezkolizyjne. Jednak autostradą nie są, obowiązuje na nich ograniczenie prędkości do 120 km/h. Jednak pewien Katowiczanin tak się rozochocił, że po S1 w Woli (powiat pszczyński) między Bielskiem-Białą a Bieruniem pędził aż 237 km/h!
Pirat drogowy złapany na S1 w woj. śląskim
Do zdarzenia doszło w ubiegły czwartek, 10 września 2026 r.
Rajdowcę amatora zauważyli jednak policjanci z grupy SPEED Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Tychach, patrolujący drogę.
Pomiar wykazał, że kierujący Volkswagenem Arteonem jechał S1 z prędkością 237 km/h, czyli przekroczył dopuszczalną prędkość aż o prawie 100 proc., dokładnie o 117 km/h.
Nie obyło się bez kary. Policjanci ukarali 52-latka mandatem karnym w wysokości 2500 złotych i nałożyli na niego 15 punktów. Teraz kierowca będzie się musiał pilnować, by nie stracić uprawnień, bo, jeśli miał wcześniej czyste konto, zostało mu "do dyspozycji" zaledwie 6 punktów.
- Prędkość to jeden z głównych czynników wpływających na bezpieczeństwo na drodze - dodają tyscy policjanci. - Im szybciej jedziemy, tym mniej czasu mamy na reakcję i tym trudniej będzie nam uniknąć niebezpiecznego zdarzenia. Nadmierna prędkość może doprowadzić do tragicznych w skutkach wypadków, zagrażających nie tylko kierującemu, ale również innym uczestnikom ruchu drogowego.
Mundurowi apelują o rozwagę i odpowiedzialność za kierownicą.
- Przestrzegajmy obowiązujących ograniczeń prędkości i dostosowujmy ją do warunków panujących na drodze. Pamiętajmy, że droga ekspresowa nie jest miejscem do sprawdzania możliwości swojego samochodu. Każdy z nas ma wpływ na bezpieczeństwo na drodze. Jedźmy odpowiedzialnie - nie narażajmy siebie i innych! - dodają.
Może Cię zainteresować:
Z czterema sądowymi zakazami prowadził samochód do przewozu krwi. 36‑latek trafił do aresztu
Może Cię zainteresować:
Śmiertelny wypadek w Częstochowie. Nie żyje 43‑letni kierowca Fiata
Może Cię zainteresować: