Nie mają nic do stracenia. GKS gotowy na Ligę Mistrzów

GKS Katowice po raz pierwszy w historii weźmie udział w hokejowej Lidze Mistrzów. Już na starcie podopiecznych Jacka Płachty czeka wielkie wyzwanie, bo zmierzą się ze zwycięzcą poprzedniej edycji.

Fot. Facebook/GKS Katowice/Gieksa Foto
301555097 587807569589684 4025050850094617220 n

Polski hokej na europejskim tle wypada dość blado. Reprezentacja jest daleka od tego, aby dostać się do Elity, a nasze kluby nie są w stanie walczyć z najlepszymi w europejskich pucharach. To szybko się nie zmieni, więc obecnie trzeba cieszyć się małymi sukcesami, a o taki lada moment będzie walczyć GKS Katowice.

Trener Jacek Płachta w poprzednim sezonie poprowadził katowicki klub do mistrzostwa Polski. To było wielkie wydarzenie, bo kibice czekali na taki sukces od 52 lat. Hokeiści w nagrodę zagrają w Lidze Mistrzów i to udział w tych rozgrywkach był motorem napędowym dla zawodników podczas letnich przygotowań.

Teraz przychodzi czas na weryfikację. Już 1 września katowiczanie rozegrają pierwsze spotkanie w Lidze Mistrzów. Od razu będą rzuceni na głęboką wodę, bo rozpoczną zmagania od pojedynku z Rogle Angelholm. Szwedzi są aktualnym mistrzem tych rozgrywek, więc poprzeczka będzie zawieszona bardzo wysoko.

- Wiemy z kim gramy i wiemy, co nas czeka, ale jesteśmy też na dobrej drodze, bo przeanalizowaliśmy te drużyny. Nie muszę mówić, że Rogle Angelholm to zwycięzca ostatniego sezonu Ligi Mistrzów. Będziemy się starać wypaść jak najlepiej. Na pewno nie jesteśmy faworytem, jednak chłopcy są pozytywnie i bojowo nastawieni - mówi trener Płachta (za hokej.net).

Dla GKS-u Katowice będzie to debiut w Lidze Mistrzów. Plus jest taki, że przedstawiciel PHL pierwsze dwa mecze rozegra w roli gospodarza. Spotkanie z Rogle odbędzie się 1 września o godzinie 18:05.

Dwa dni później Gieksa podejmie ZSC Lions Zurych. Szwajcarzy także będą faworytem, bo rok temu wyszli z grupy, a w 1/8 finału odpadli ze wspomnianym Rogle. Teoretycznie najłatwiej może być w dwumeczu z węgierskim Fehervarem AC19.

Katowiczanie w Lidze Mistrzów więcej mogą zyskać niż stracić. Nikt nie nastawia się, że GKS namiesza w tych rozgrywkach, bo już samo wyjście z grupy byłoby dużą niespodzianką. Priorytetem wciąż będzie obrona mistrzostwa Polski, a starcia z europejskimi przeciwnikami mają być weryfikacją możliwości aktualnego zespołu.

- Będziemy mogli zobaczyć, jaki jest nasz poziom, gdzie możemy się poprawić, polepszyć a nad czym musimy popracować. Wiemy, że będą to ciężkie mecze, bo debiutujemy w Lidze Mistrzów. Życzyłbym sobie, aby drużyna była zdrowa i zadowalała naszych kibiców, abyśmy grali taki hokej, że każdy kibic wyjdzie po meczu i będzie widział, że zostawiliśmy serce na lodzie. W hokeju wynik zawsze jest sprawą otwartą. Rozpoczynamy z wysokiego pułapu, ale myślę, że jesteśmy na dobrej drodze - komentuje trener.

Dla kibiców dobra wiadomość jest taka, że wszystkie mecze GKS-u Katowice będzie można oglądać na żywo w telewizji Polsat Sport.

Terminarz GKS-u Katowice w Lidze Mistrzów.

1. kolejka: 1.09, 18:05, GKS Katowice - Rogle Angelholm
2. kolejka: 3.09, 18:00, GKS Katowice - ZSC Lions Zurych
3. kolejka: 8.09, 19:45, ZSC Lions Zurych - GKS Katowice
4. kolejka: 10.09, 14:35, Rogle Angelholm - GKS Katowice
5. kolejka: 4.10, 18:00, GKS Katowice - Fehervar AV19
6. kolejka: 12.10, 19:00, Fehervar AV19 - GKS Katowice

Subskrybuj 24kato.pl

google news icon