Heading article

Rotator TOP - single

Polityka

GPW robi porządki, więc jest zamieszanie

Górnośląskie Przedsiębiorstwo Wodociągowe to potężna firma notowana na giełdzie. Nic więc dziwnego, że gdy ktoś chce dokonać w niej nieco poważniejszych zmian - podnosi się larum.

Głównym zadaniem GPW jest dostarczanie wody do miast aglomeracji śląskiej. W spółce 80 proc. udziałów ma samorząd wojewódzki reprezentowany przez Urząd Marszałkowski Województwa Śląskiego i to on kreuje politykę firmy. Wychodzi na to, że nie wszystkim się to podoba.

Związki zawodowe boją się zwolnień

Katowicka Gazeta Wyborcza donosiła niedawno, że funkcjonujące w GPW związki zawodowe przewidują w najbliższym czasie redukcję zatrudnienia w spółce. Wg ich informacji pracę miałoby stracić nawet 100 osób. W odpowiedzi na te doniesienia napisali pismo do zarządu, w którym żądają przedstawienia pełnej informacji o kondycji ekonomicznej GPW.

- Informacje są niezbędne do oceny sytuacji ekonomicznej oraz struktury organizacyjnej i zatrudnienia w spółce - czytamy w piśmie związkowców.

Maciej Zaremba, rzecznik GPW w Katowicach, przyznaje, że Zarząd przygląda się umowom o pracę. W pierwszej kolejności na celowniku mają znaleźć się te terminowe: na czas określony i na zastępstwo.

- Wolą zarządu jest, aby proces optymalizacji struktury zatrudnienia odbył się jak najmniejszym kosztem społecznym - zaznacza Zaremba.

Obrona miejsc pracy i cios w kierunku zarządu

Wspomniana publikacja GW sugeruje, że owe pojawiające się już na horyzoncie kadrowe kłopoty to wypadkowa m.in. tego, że obecny zarząd nijak ma się nadawać do swojej pracy. W wątpliwość poddawana jest ich wiedza i doświadczenie. Na swoich stanowiskach zaś mieli się znaleźć wyłącznie z klucza partyjnego. Jak dowiedzieliśmy się w GPW S.A. spółka odbiera to jako manipulację i działanie na jej szkodę. Dodatkowo udało nam się też ustalić, że obecnie nie ma żadnych planów dotyczących masowych zwolnień.

Przy okazji wyszło przygotowanie menadżerskie obecny członków zarządu GPW w Katowicach. Ci zaś, jak dowiadujemy się w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Śląskiego, ukończyli prestiżowe studia (m.in. MBA) oraz międzynarodowe szkolenia oraz mogą pochwalić się sporym doświadczeniem, zdobytym w czołowych podmiotach komercyjnych.

Źdźbło i belka w oku

Połączenie niepokoju związkowców o miejsca pracy z rzekomym brakiem kompetencji członków zarządu GPW S.A. może dziwić jeszcze pod jednym kątem. Otóż kreowanie coraz bardziej nieprawdopodobnych historii o obecnie rządzących górnośląskimi wodociągami idzie w parze z milczeniem o przewinach ich poprzedników. Przecież pod koniec czerwca br. Prokuratura Okręgowa w Katowicach skierowała do Sądu Okręgowego w Katowicach akt oskarżenia dla 18 podejrzanych - w tym m.in. byłych pracowników zarządu GPW S.A. oraz GPW Dystrybucja Sp. z o.o. To efekt wielowątkowego śledztwa w sprawie niegospodarności w jednej z największych spółek samorządowych w województwie, które prowadzone było przez Delegaturę CBA w Katowicach.

Oskarżonych podejrzewa się o popełnienie w sumie 37 przestępstw związanych głównie z wyrządzeniem w latach 2011-2013 szkody w majątku Górnośląskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów S.A. i spółek zależnych w kwocie łącznej około 132 mln. zł. Na poczet przyszłych kar zabezpieczono już w sumie kilkanaście milionów złotych.

Ustalenia śledztwa wskazują, że osoby odpowiedzialne za sprawy majątkowe wymienionych spółek samorządowych angażowały pieniądze z majątku tych spółek bez szczegółowej analizy sytuacji finansowej kontrahenta, bez analizy ryzyka inwestycji, bez stosownego zabezpieczenia zwrotu wierzytelności w szereg inwestycji (poprzez zakup obligacji, certyfikatów Funduszu Inwestycyjnych Zamkniętych, pożyczki długoterminowe) prowadzonych przez podmioty spoza grupy kapitałowej, niezwiązane z profilem działalności GPW S.A. jako producenta i dystrybutora wody - informuje CBA w Katowicach.

Śledź nas

Social & newsletter

Logo stopka

© 2018 © Wszelkie prawa zastrzeżone

Search