Heading article

Rotator TOP - single

Polityka

Izabela Kloc: Unijny szczyt zakończył się sukcesem Polski i Węgier

Szczyt Unii Europejskiej zakończył się sukcesem Polski i Węgier. Premierzy Mateusz Morawiecki i Victor Orban skutecznie wynegocjowali, że dostęp do unijnych środków nie zostanie bezpośrednio powiązany z przestrzeganiem praworządności – podkreśla eurodeputowana Izabela Kloc.

Unijny szczyt, na którym uzgodniono budżet na lata 2021-2027 oraz Fundusz Odbudowy, był zaplanowany na dwa dni, ale przeciągnął się do pięciu. Porozumienie – jak twierdzi Izabela Kloc – blokowała „skąpa” piątka, czyli Holandia, Austria, Szwecja, Dania i Finlandia.

- Na drugim biegunie stały takie kraje jak Polska, które w obecnym kryzysie dostrzegają nie tylko problem, ale także szansę na przyspieszenie gospodarczego rozwoju. Warunkiem jest odważna polityka finansowa, wspólny unijny plan i pozbycie się sztucznych uprzedzeń między państwami członkowskimi – tłumaczy eurodeputowana ze Śląska.

Dostęp do unijnych środków nie został bezpośrednio powiązany z przestrzeganiem praworządności

Na takie rozwiązanie nie było zgody tzw. skąpych, którzy chcieli innego planu europejskiej odbudowy. Jak podkreśla Izabela Kloc przywódcy tych państw byli skłonni zerwać szczyt, jeśli nie będzie zgody na zmniejszenie puli bezzwrotnych grantów na rzecz pożyczek. Ostatecznie zgłosili oni postulat powiązania dostępu do unijnych pieniędzy z obowiązkiem przestrzegania praworządności.

- Ten postulat pojawił się w treści porozumienia, ale w znacznie złagodzonej formie. Ewentualną procedurę wstrzymania środków z powodu nieprzestrzegania praworządności podzielono na trzy kroki – podkreśla Izabela Kloc.

Najpierw Komisja Europejska musi przedstawić projekt mechanizmu chroniącego finansowe interesy Unii Europejskiej. Później sprawa trafi pod obrady Rady Unii Europejskiej, która musi przegłosować propozycję kwalifikowaną większością głosów. Ostateczną decyzję podejmie Rada Europejska, gdzie obowiązywać będzie jednomyślność.

Polska otrzyma środki Funduszu Sprawiedliwej Transformacji

Praworządność nie była jedynym patentem na odebranie pieniędzy niektórym krajom – tłumaczy eurodeputowana Kloc. Charles Michel, przewodniczący Rady Europejskiej, zaproponował też ograniczenie dostępu do Funduszu Sprawiedliwej Transformacji. Pieniądze miałyby dostać tylko kraje deklarujące osiągnięcie neutralności klimatycznej do 2050 roku.

- Po raz kolejny polityczne interesy wzięły górę nad unijną solidarnością. Michel nie wymienił żadnego kraju, ale wiadomo w kogo bije jego plan. Jedynym państwem, które zapowiedziało, że chce osiągnąć neutralność klimatyczną w swoim tempie, jest Polska – mówi eurodeputowana.

Podczas ubiegłorocznego szczytu Rady Europejskiej w Brukseli na takie podejście Polski zgodzili się przywódcy pozostałych państw członkowskich. Premier Morawiecki przekonał wtedy unijnych liderów, że nie damy radu osiągnąć założeń Zielonego ładu do roku 2050, ale już 2070 jest realną datą.

- Dzięki twardej postawie negocjacyjnej Premiera, udało się utrzymać korzystne dla Polski ustalenia z ubiegłorocznego szczytu. W propozycji Michela jest tylko mowa o ogólnym dążeniu do neutralności klimatycznej całej Unii Europejskiej – tłumaczy Izabela Kloc.

Zdaniem śląskiej eurodeputowanej szczyt zakończył się sukcesem Polski i Węgier, a premierom Mateuszowi Morawieckiemu i Viktorowi Orbanowi udało się uniknąć pułapek, jakie chcieli na nich zastawić przywódcy niektórych krajów.

fot. KPRM

Śledź nas

Social & newsletter

Logo stopka

© 2018 © Wszelkie prawa zastrzeżone

Search