Heading article

Rotator TOP - single

Polityka

Porozumienie z górnikami podpisane. Znamy harmonogram zamykania kopalń

Delegacja rządowa po wielogodzinnych negocjacjach podpisała porozumienie z górniczymi związkowcami. Ustalono harmonogram zamykania poszczególnych kopalni, który kończy się w 2049 r.

Gwarancje zatrudnienia do emerytur (dotyczy to też pracowników zakładów przeróbki mechanicznej węgla) oraz zapewnienie dalszego funkcjonowania kopalni „Ruda” - to udało się ugrać górnikom podczas negocjacji z rządem. Ale związkowcy też musieli ustąpić. Przyjęty harmonogram likwidacji kolejnych zakładów wydobywczych nie pozostawia złudzeń: polskie górnictwo musi zacząć się zwijać.

Data graniczna to 2049 r.

Przyjęty harmonogram zakłada, że wszystko zacznie się od likwidacji ruchu Pokój w KWK „Ruda”, co ma się stać już w przyszłym roku. W 2021 r. przestanie istnieć ma też kopalnia „Wujek”, którą wchłonąć ma KWK „Murcki-Staszic”. Z kolei w 2023 r. ma być końcem dla ruchu Bielszowice - który stanie się częścią ruchu Halemba w kopalni „Ruda”. W 2028 r. ma dojść do zamknięcia kopalni „Bolesław Śmiały”, rok późno tej kopalni „Sośnica”. Plan likwidacji na kolejne lata przedstawia się tak: „Piast” (2035 r.), „Ziemowit” (2037 r.), „Murcki-Staszic” (2039 r.), „Bobrek” (2040 r.), „Mysłowice-Wesoła” (2041 r.), „Rydułtowy” (2043 r.), „Marcel” (2046 r.) oraz w 2049 r. „Chwałowice” i „Jankowice”.

Związkowcy skaczą sobie do gardeł

Trudno w takim przypadku mówić więc o zwycięstwie górników. Zresztą związkowcy o tym wiedzą sami doskonale. Bogusław Ziętek, przewodniczący Sierpnia 80, w rozmowie z portalem wnp.pl, podkreśla że „to nie jest dobry dzień dla polskiego górnictwa”.

- Rząd zmusił nas do podpisania porozumienia, które co prawda gwarantuje górnikom możliwość dopracowania do emerytury oraz dopłaty do produkcji węgla, które pozwolą na funkcjonowanie kopalń do czasu ich zamknięcia, ale to wszystko za cenę całkowitej likwidacji górnictwa - argumentuje Ziętek.

Jednocześnie związkowcy przyznają, że tak naprawdę nic więcej nie można było wyszarpnąć.

- Osiągnęliśmy maksymalne warunki bezpieczeństwa dla pracowników kopalń. Osiągnęliśmy maksymalne możliwości funkcjonowania tych kopalń - przekonuje Dominik Kolorz, przewodniczący śląsko-dąbrowskiej Solidarności.

Z nieoficjalnych informacji, do jakich udało nam się dotrzeć wynika, że nie wszyscy związkowcy tak zgodnie oceniają wynik negocjacji z rządem. Pojawić się miało sporo nieporozumień, szczególnie na linii „Solidarność” - OPZZ.

Bruksela spojrzy krzywo na to porozumienie

Przyjęty harmonogram likwidacji kopalni zastanawia pod jeszcze jednym kątem. Otóż taki drogowskaz czasowy nijak ma się do wcześniejszych dokumentów, które zakładają znaczne szybsze pożegnanie z węglem niż w 2049 r., czyli na rok przed neutralnością klimatyczną w całej UE. Jednym z nich jest przygotowany przez Ministerstwo Klimatu plan dla Polskiej energetyki do 2040 r., wedle którego już w najbliższej dekadzie - do 2030 r. - udział węgla w polskim miksie ma znacząco spaść do 56 proc. W 2040 r. ma to być już tylko 28 proc.

Warto przy tej okazji pamiętać też o nowej polityce klimatycznej Komisji Europejskiej, która proponuje nowy cel redukcji emisji CO2 do 2030 r. (względem tej z 1990 r.) na poziomie „co najmniej 55 proc.”. Jeżeli Parlament Europejski zgodzi się na takie rozwiązanie, to będzie oznaczać, że w ciągu najbliższych 10 lat liczba górników w całej UE zmaleje z 238 tys. do 65 tys. Dzisiaj 81 tys. europejskich górników pochodzi z Polski.

Śledź nas

Social & newsletter

Logo stopka

© 2018 © Wszelkie prawa zastrzeżone

Search