Szpital mck

Katowice. Wtargnęli do szpitala tymczasowego w MCK bez maseczek. Zaczęli nagrywać wideo

Czego nie zrobią w dzisiejszych czasach pseudoinfluencerzy dla dobrego materiału i paru lajków… Specjalnie z Cieszyna i Dębowca jechali do szpitala tymczasowego w MCK nagrać szokujący materiał, nie mając na sobie maseczek. Zostali zatrzymani przez policję.

Do covidowego szpitala tymczasowego w Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach wtargnęło dwóch mężczyzn (33- i 41-latek) bez maseczek. Zaczęli filmować wnętrze szpitala oraz personel medyczny. Zostali poproszeni o opuszczenie budynku przez ochronę, niestety to nie przyniosło rezultatów. Wezwano policję, jednak i to nie powstrzymało mężczyzn.

- Intruzi zaczęli zachowywać się nachalnie i arogancko – komentuje sprawę śląska policja. - Ich zachowanie wskazywało na to, że usilnie próbują doszukać się różnych sytuacji, często wyrwanych z kontekstu, aby udostępnić w sieci kontrowersyjny materiał wideo, który pokazuje rzekome nieprawidłowości. W tym celu mężczyźni zachowywali się prowokująco, cały czas usiłując nagrywać otoczenie – dodają policjanci.

Wtargnęli do szpitala tymczasowego w MCK w Katowicach. Pierwszy raz


Okazało się, że pseudodziennikarze są mieszkańcami Cieszyna i Dębowca. Starszy z mężczyzn opuścił szpital dobrowolnie, natomiast młodszego policjanci musieli wyprowadzić siłą. Obydwoje odpowiedzą za to, że działając wspólnie i w porozumieniu wtargnęli do wnętrza MCK, w którym mieści się placówka szpitala tymczasowego COVID-19 oraz nie zachowując reżimu sanitarnego, narazili na niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia osoby znajdujące się w budynku.

Mężczyźni wczoraj, 14 kwietnia 2021 r., usłyszeli zarzuty z art. 160 kodeksu karnego w związku z art. 193 tego kodeksu.


- Przepis ten mówi o naruszeniu miru domowego, co w praktyce oznacza nie tylko lokal wykorzystywany w celach mieszkalnych, ale również w celach innych niż mieszkalne. Nie ma tutaj znaczenia, czy lokal ma charakter publiczny, czy też prywatny. Osoba, która na żądanie osoby uprawnionej nie opuści niezwłocznie tego terenu, naraża się na odpowiedzialność karną. Mężczyźni, którzy wtargnęli na teren MCK i nie opuścili jego terenu pomimo prośby ochrony, odpowiedzą więc za przestępstwo – wyjaśniają śląscy policjanci.

Wobec pseudodziennikarzy skierowano także wnioski do sądu w sprawie o wykroczenia w związku z niezakrywaniem nosa i ust. Młodszy z nich odpowie przed sądem także za używanie słów wulgarnych.

MCK to było dla nich za mało. Wtargnęli więc tego samego dnia do sanepidu w Katowicach

Nakręcony wcześniej tego dnia film wideo z MCK był chyba jednak dla pseudoinfluencerów mało atrakcyjny, bo tego samego dnia wraz z 33-letnim kolegą z Knurowa bez maseczek weszli do Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Katowicach. Kolega, który dołączył do paczki kamerzystów, pokazał zaświadczenie policjantom, które rzekomo zwalniało go z obowiązku noszenia maseczki. Okazało się jednak, że sam je sobie podpisał. W tym przypadku policjanci również skierowali wnioski do sądu.

- Podejrzani wielokrotnie podczas interwencji podają się za tzw. „dziennikarzy obywatelskich”, mimo że nie legitymują się dokumentami potwierdzającymi taką działalność, a tym samym nie mogą korzystać z uprawnień przyznanych przepisami prawa osobom wykonującym zawód dziennikarza. Ponadto twierdząc, że są dziennikarzami, nie stosują się oni do obowiązków, które PRAWDZIWI dziennikarze muszą respektować – wyjaśnia śląska policja. - Notorycznie naruszają natomiast przepisy prawa prasowego i etyki dziennikarskiej, naruszając dobra osobiste i godząc w dobre imię osób, których wizerunek upubliczniają – dodaje.

Fot. Policja Śląska

czytaj dyskusję

czytaj więcej:



Polecamy: