Heading article

Rotator TOP - single

Sport

Czasem zawodzą, ale i tak gonią lidera. GKS Katowice zbliża się do I ligi

Gks

GKS Katowice ma za sobą trzy mecze po wznowieniu rozgrywek II ligi. Na razie nadzieje na awans do I ligi są rozbudzone, bo podopieczni Rafała Góraka awansowali na drugie miejsce i odskoczyli rywalom. W dodatku za chwilę katowiczanie mogą strącić lidera.

GKS Katowice po przerwie spowodowanej pandemią koronawirusa nie jest zespołem, który z łatwością pokonuje rywali. Jest trudno, momentami dramatycznie, ale ostateczny bilans na razie przemawia na korzyść trenera Rafała Góraka.

Na początek był Górnik Łęczna, a stawką meczu była druga pozycja w tabeli. To rywale wyszli na prowadzenie, ale kilka minut później Grzegorz Rogala doprowadził do remisu. Po przerwie szczęście jeszcze bardziej uśmiechnęło się do "GieKSy", bo łęcznianie zaczęli grać w osłabieniu z powodu czerwonej kartki Bartłomieja Kalinkowskiego.

Katowiczanie jednak długo się męczyli i niektórzy zaczęli wątpić, że uda się zdobyć komplet punktów. Bohaterem jednak został Piotr Kurbiel, który w 83. minucie strzelił na 2:1 i dał GKS-owi trzy punkty oraz drugie miejsce w tabeli.

Kilka dni później miało być lżej, bo podopieczni Rafała Góraka pojechali do Skry Częstochowa, która walczy o utrzymanie. Skończyło się jednak wielkim rozczarowaniem, bo komplet punktów został pod Jasną Górą. Piłkarze mogą pluć sobie w brodę, bo gdyby nie to potknięcie, to dziś byliby liderem II ligi.

Stałoby się tak po 25. kolejce, w której do Katowic przyjechała Stal Rzeszów. Znowu był nerwowo i niepewnie, a po niespełna dwudziestu minutach padły trzy gole. GKS prowadził 2:1 po bramkach Piotra Kurbiela i Kacpra Michalskiego, ale jeszcze przed przerwą goście wyrównali.

Znowu decydująca była końcówka. Cztery minuty przed ostatnim gwizdkiem w zamieszaniu w polu karnym do piłki dopadł Grzegorz Janiszewski i strzelił gola na wagę zwycięstwa. Jeszcze kilka minut później Adrian Błąd mógł podwyższyć wynik z rzutu karnego, ale strzelił obok bramki.

Efekt jest taki, że choć GKS nadal jest drugi w tabeli, to do pierwszego Widzewa Łódź traci zaledwie jeden punkt. Łodzianie po wznowieniu sezonu zdobyli zaledwie jeden punkt, a więc jest realna szansa, aby ich przeskoczyć w tabeli. Dobra wiadomość jest też taka, że klub z Katowic ma cztery punkty przewagi nad Górnikiem Łęczna.

Do świętowania jednak daleka droga, bo przed drużyną Góraka jeszcze dziewięć kolejek. W środę 17 czerwca rywalem będzie przedostatnia w tabeli Legionovia Legionowo.

fot. Gieksa TV

Śledź nas

Social & newsletter

Logo stopka

24KATO Logo

Search