Wycinka kasztanowców. Mieszkańcy oburzeni, inwestor twierdzi, że musiał

Kasztanowiec

Sprawa wycinki 100-letnich kasztanowców przy ul. Raciborskiej wstrząsnęła całymi Katowicami. Inwestor Nova Mikołowska usunął drzewa bez zgody Urzędu Miasta. Opublikował oświadczenie, ale niesmak pozostał.
Sobota rano. Na miejscu radny Jarosław Makowski relacjonuje całe zdarzenie. Mimo licznych protestów mieszkańców, którzy bronili 100-letnich kasztanowców i braku zezwolenia, deweloper postanowił ściąć stare drzewa.

- Sobota rano, jesteśmy na ulicy Raciborskiej, jest również straż miejska i czekamy na przyjazd policji – relacjonuje Jarosław Makowski - Pamiętacie, kilka miesięcy temu broniliśmy tu kasztanowców na ulicy raciborskiej. Dzisiaj zobaczcie, kasztanowców nie ma. Po prostu deweloper postanowił, że wytnie te 100-letnie kasztanowce, które absolutnie były ozdobą tego miejsca. Zdaję się, że zrobił to nielegalnie i zrobił to mega sprawnie, podobno o 6 przyjechały maszyny i wycięły drzewa. Wszystko jest posprzątane – dodaje.

Radny Jarosław Makowski o wycince kasztanowców:

Zarówno miejscowi, dziennikarze jak i liczne organizacje dokładnie przyglądają się sprawie. Ustalono, że deweloper musiał dokonać wycinki pod osłoną nocy.

- Uszkodzenie, ekspertyza, a następnie wycięcie i pełne posprzątanie musiały nastąpić między północą, a godziną 9:00 rano, gdzie na peju dewelopera pojawił się długi, rozbudowany post z wyjaśnieniami. Co ciekawe punkt o 9:00, jakby ktoś korzystał z "Narzędzi do publikowania" Facebooka – czytamy na stronie Patodeweloperka.

Nova Mikołowska wydała oświadczenie

Faktycznie, 9 grudnia punktualnie o godz. 9.00 deweloper wydał oświadczenie dlaczego postanowił bez zgody miasta wyciąć drzewa. W dniach 18,19 i 21 grudnia 2020 roku zostały zaplanowane prace odkrywkowe „mające na celu optymalizację kosztów związanych z technologią zabezpieczenia wykopu pod budynek „A”. Prace były prowadzone przy granicy działki nr 99/22 z działką drogową stanowiąca ul. Raciborską (dz. nr 122), na której rosły trzy stare kasztanowce”.

- Drugiego dnia prac doszło jednak do zbyt dużego mechanicznego uszkodzenia korzeni kasztanowców przechodzących pod granicą na teren działki Inwestora, co spowodowało zachwianie statyki drzew i nadmierną utratę ich stabilności – czytamy w oświadczeniu.

Jak twierdzi inwestor, wcześniej zlecił dendrologowi kontrolę stanu drzew w trakcie wykonywania robót. Specjalista miał potwierdzić, że korzenie drzew zostały uszkodzone.

- W wyniku tego zdarzenia zaistniała sytuacja nagłego zagrożenia dla życia, zdrowia i mienia w postaci ryzyka niekontrolowanego powalenia drzew na drogę publiczną ul. Raciborską, wobec czego zlecone zostało ich natychmiastowe usunięcie. Drzewa zostały ścięte, a drewno pocięte na kawałki i złożone na terenie naszej działki, aby nie blokować przejścia i przejazdu ul. Raciborską – wyjaśnia inwestor.

Głos w sprawie zabrał znany katowicki architekt Robert Konieczny, który twierdzi, że sprawę można było rozwiązać inaczej.

- Kilka kroków dalej mamy biuro. W Unikato. Jakoś tam dało się zbudować budynek bez wycinki. Były kontrolowane podcięcia robione przez firmę, która specjalnie zatrudniliśmy podczas budowy do ochrony tych drzew. Pamiętam protesty społeczne, na czele których stał Tomasz Kuczyński, bo podobnie jak teraz, lokalna społeczność bała się – twierdzi architekt. - Wtedy byłem zły, że nikt nam nie wierzy, że dla nas to jeden z priorytetów. Teraz już się znamy i , mimo różnic w pewnych kwestiach, zieleń w mieście jest dla nas święta – dodał.

Mieszkańcy oburzeni

Sprawa budzi ogromny niesmak, tym bardziej, że mieszkańcy zaciekle walczyli o życie 100-letnich kasztanowców. Były protesty, była równie petycja, pod którą podpisało się prawie 2000 osób. Miasto wysłuchało głosu mieszkańców i nie zezwoliło na wycinkę drzew w ramach inwestycji. Niestety, jak się okazuje, ich los był już dawno przesądzony.

- Bezsprzecznym jest, że inwestor jest bezpośrednim winowajcą. Z pełną premedytacją i na chłodno oszacował, że bardziej opłaca mu się ponieść kilkadziesiąt tysięcy kary niż zmieniać plany zabudowy lub zazieleniać ul. Raciborską (co proponowało miasto w zamian za zgodę na wycinkę) – czytamy na stronie Mieszkańcy dla Katowic.

Radni szukają świadków wycinki kasztanowców

Radni dzielnicy Śródmieście w Katowicach apelują do mieszkańców o przesłanie nagrań i zdjęć, które dokumentują nielegalną wycinkę kasztanowców przy ul. Raciborskiej.

Każdy kto ma nagranie lub zdjęcia z całego zajścia może wysłać radnym dzielnicy Angelice Jaglińskiej i Tomaszowi Kuczyńskiemu lub też członkom Komitetu Obrony Kasztanowców Beacie i Piotrowi Leszczyńskim.

OŚWIADCZENIE NOVA MIKOŁOWSKA

Oświadczenie Activ Mikołowska w sprawie kasztanowców przy ul. Raciborskiej w Katowicach.
Inwestycja Nova Mikołowska składa się z dwóch budynków wznoszonych na działkach ewidencyjnych nr 99/21 oraz 99/22, oznaczonych roboczo numerami „A” (budynek zlokalizowany bliżej ul. Raciborskiej) oraz „B” (budynek zlokalizowany bliżej ul. Strzeleckiej). Inwestor we wrześniu 2020 roku rozpoczął roboty budowlane od przystąpienia do wykonania wykopu i fundamentów dla budynku oznaczonego roboczym numerem „B”, natomiast w dniach 18,19 i 21 grudnia 2020 zaplanowano wykonanie prac odkrywkowych mających na celu optymalizację kosztów związanych z technologią zabezpieczenia wykopu pod budynek „A”. Prace były prowadzone przy granicy działki nr 99/22 z działką drogową stanowiąca ul. Raciborską (dz. nr 122), na której rosły trzy stare kasztanowce. Inwestor zlecił uprawnionemu inspektorowi prac dendrologicznych kontrolę stanu przedmiotowych drzew w trakcie wykonywania robót ziemnych w pobliżu ich systemów korzeniowych i wykonanie ekspertyzy dendrologicznej oceniającej wytrzymałość drzew pod kątem stabilności w gruncie po zakończeniu robót ziemnych.

Drugiego dnia prac doszło jednak do zbyt dużego mechanicznego uszkodzenia korzeni kasztanowców przechodzących pod granicą na teren działki Inwestora, co spowodowało zachwianie statyki drzew i nadmierną utratę ich stabilności. Na miejscu potwierdził to specjalista z zakresu dendrologii, który kontrolował stan drzew w trakcie prowadzenia robót ziemnych w ich pobliżu. W wyniku tego zdarzenia zaistniała sytuacja nagłego zagrożenia dla życia, zdrowia i mienia w postaci ryzyka niekontrolowanego powalenia drzew na drogę publiczną ul. Raciborską, wobec czego zlecone zostało ich natychmiastowe usunięcie. Drzewa zostały ścięte, a drewno pocięte na kawałki i złożone na terenie naszej działki, aby nie blokować przejścia i przejazdu ul. Raciborską. W wyniku tego zdarzenia nie doszło do zniszczenia gatunków chronionych w obrębie drzew. W toku prowadzonego wcześniej przez Marszałka Województwa Śląskiego postępowania, nie stwierdzono bowiem występowania gatunków chronionych w obrębie drzew, rozumianych jako wyodrębnione na podstawie ustawy gatunki dziko występujących roślin, zwierząt i grzybów stanowiących przedmiot ochrony gatunkowej.

Niezależnie od wydarzeń z dnia 19 grudnia 2020 roku pragniemy także zwróci uwagę na podnoszone już wcześniej przez nas fakty dotyczące kasztanowców przy ul. Raciborskiej. A mianowicie roboty budowlane zmierzające do wybudowania inwestycji Nova Mikołowska prowadzone są w oparciu o pozwolenie na budowę wydane na podstawie przyjętego przez Miasto Katowice i nadal obowiązującego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego rejonu ulic: Raciborskiej, Strzeleckiej i Mikołowskiej w Katowicach (Uchwała Nr XXXVII/720/2017 z dnia 2 marca 2017 r.). Zgodnie z tym planem nasza działka znajduje się na terenie oznaczonym na załączniku graficznym symbolem 2MWU, a w jej granicy z ul. Raciborską (oznaczoną w planie symbolem 2KDZ) została wyznaczona obowiązująca linia zabudowy pierzejowej, od której nie można czynić żadnych odstępstw. Ponadto w ramach inwestycji Nova Mikołowska Inwestor przewiduje wykonanie licznych i atrakcyjnych nasadzeń nowej zieleni na jej terenie, a obszar ten będzie ogólne dostępny dla mieszkańców Katowic i przyjezdnych.

fot. Jarosław Makowski/fb

Subskrybuj 24kato.pl

google news icon

czytaj dyskusję

czytaj więcej: