Tłumy przed Tauronem. Związkowcy domagają się spotkania z premierem Morawieckim

Zdjęcie poglądowe - protest Taurona

Powiedzieć, że sytuacja w Tauronie jest bardzo napięta, to tak jakby nie powiedzieć nic. Związkowcy podejmują kolejne kroki. Dzisiaj, 24 kwietnia odbyła się konferencja prasowa z przewodniczącym NSZZ „Solidarność” Piotrem Dudą w sprawie sytuacji związkowców w Tauronie. Pod siedzibą firmy zgromadziły się tłumy.

Przypomnijmy, że decyzją Ministerstwa Aktywów Państwowych zostaną wydzielone spółki energetyczne elektrowni węglowych i kopalnie do Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Energetycznego. Związkowcy wystosowali 20 kwietnia pismo do Najwyższej Izby Kontroli przedstawiając w nim swoje obawy. – Projekt opiera się tylko i wyłącznie na założeniach, bez gwarancji oraz ustalonego sposobu funcjonowania w przyszłości krajowej energetyki – czytamy w piśmie. Zarzucają projektowi m.in. brak gwarancji stabilności ceny emisji, brak gwarancji niezależności energetycznej kraju oraz brak wsparcia finansowego po 2025.

Decyzyjność w zakresie powstania NABE (Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Energetycznego – przyp. red) zagraża funkcjonowaniu krajowej gospodarki oraz daje możliwość uzależnienia Krajowego Systemu Energetycznego od obcego kapitału oraz importowanej energii. Przygotowany projekt NABE nie służy suwerenności i niezależności energetycznej, a wręcz przeciwnie stoi w sprzeczności i godzi w interes Państwa Polskiego – grzmią związkowcy. (Cała treść cytowanego pisma do Najwyższej Izby Kontroli znajduje się na końcu artykułu)

CZYTAJ TAKŻE: Komitet protestacyjno-strajkowy Tauronu wysyła pismo do Sasina. Związkowcy tracą cierpliwość

Dzisiaj, 23 kwietnia, pod siedzibą Taurona w Katowicach odbyła się konferencja prasowa przewodniczącego NSZZ „Solidarność” Piotra Dudy w obronie Taurona.
Piotr Duda wysłał pismo do premiera Mateusza Morawieckiego. Jak wyjaśnia, jest ono wsparciem listu do Komisji Krajowej, który napisali związkowcy. Związki zawodowe oczekują spotkania z premierem. Jeśli do niego nie dojdzie, nie wykluczone, że pracownicy będą strajkować.

Scenariusz sam się pisze. Wszystkie spółki w grupie Tauron są na etapie wyłaniania mediatorów, czyli w sporach zbiorowych. Jest ustawa, przewiduje dalsze działania. Nie zamierzam zdradzać, ale wiemy wszyscy, a przynajmniej my związkowcy i pracodawca jakie mogą być dalsze konsekwencje – strajk ostrzegawczy i inne działania przewidziane ustawą o związkach zawodowych mówi Piotr Duda podczas konferencji prasowej.

Strona społeczna traktuje jednak takie wsparcie z dystansem.

ZWIĄZKOWCY PRZED SIEDZIBĄ TAURONA. TRANSMISJA NA ŻYWO:

„Konferencja prasowa to próba wyjścia z trudnej sytuacji”

Powstanie zespołu ds. Suwerennosci Energerycznej to potrzeba związana z buntem posłów partii rządzącej – wyjaśnia Bogdan Tkocz, przewodniczący ZOZ NSZZ „Solidarność” przed konferencją. – Niestety gramy o wielką stawkę, o stawkę suwerenności i bezpieczeństwa. Już dawno sugerowaliśmy rekonstrukcję rządu właśnie z tego powodu. Tylko data jeszcze nie jest znana i myślę, że również Przewodniczący Solidarności Piotr Duda wie, że czas odpartyjnić związek Solidarność. Wizyta w Tauronie i zapowiadana konferencja prasowa to próba wyjścia z trudnej sytuacji, kiedy związki zawodowe i politycy stracili bezpieczną odległość w tańcu, przy politycznej muzyce – komentuje.

„Grozi nam nam blackout energeryczny”

Wydarzenia, które dziś toczą się w temacie przyszłości Energetyki i transformacji całej branży to skutek oddolnego ruchu społeczno-politycznego. Zbuntowani pojawili się po stronie central związkowych jak i posłów oraz samorządowców. Pomimo negocjacji Umowy Społecznej przez strony, błędy zauważyli i wyartykułowali nieliczni. Tajne spotkanie w ministerstwie w sprawie ratowania Systemu Energetycznego po 2025 r. to dowód, że grozi nam blackout energeryczny i wzrost cen energii elektrycznej i cieplnej (Mowa o tajnym spotkaniu, które odbyło się w czwartek, 8 marca w resorcie klimatu i środowiska. Uczestniczyli w nim przedstawiciele Polskich Sieci Elektroenergetycznch, szefowie czterech grup energetycznych oraz urzędnicy resortu na czele z ministrem Michałem Kurtyką. Mogli w niej uczestniczyć tylko szefowie spółek z certyfikatem dostępu do informacji niejawnych – przyp. red.). Wzrost importu i uzależnienie energii dla całej gospodarki od wytwarzania niestabilnego to realny scenariusz – twierdzi Bogdan Tkocz.


TREŚĆ PISMA DO NAJWYŻSZEJ IZBY KONTROLI:

W związku z decyzją Ministerstwa Aktywów Państwowych co do wydzielenia ze spółek energetycznych elektrowni węglowych i kopalń do Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Energetycznego, wnosimy o podjęcie działań w tym zakresie. Zgodnie z założeniami, funkcjonowanie NABE ma być finansowane ze środków publicznych, a w głównej mierze ma zależeć od środków uzyskanych w ramach podjęcia stosownego stanowiska przez Unię Europejską. Projekt opiera się tylko i wyłącznie na założeniach, bez gwarancji oraz ustalonego sposobu funkcjonowania w przyszłości krajowej i energetyki. Zastrzeżenia w tym zakresie budzą następujące kwestie:

  • Czy jest ustalone i zagwarantowane w budżecie Państwa funkcjonowania NABE w przypadku braku zgody organów decyzyjnych Unii Europejskiej, a co za tym idzie przyniesienie wszystkich kosztów na Skarb Państwa? Jeśli zatem zgody na wsparcie nie będzie, to NABE błyskawicznie stanie się bankrutem, który nie tylko nie zapewni bezpieczeństwa energetycznego, ale też podmioty, które wejdą w skład NABE, utracą jakiekolwiek szanse na wsparcie ze strony „niewęglowej” części energetyki. Pozostaną tylko długi, koszty fizycznej likwidacji oraz ogromne problemy społeczne, związane z koniecznością objęcia pomocą publiczną samych pracowników oraz także pracowników spółek okołoenergetycznych i okołogórniczych. Według wskazań jedno stanowisko pracy to od 6-ciu do 8-miu miejsc pracy w najbliższym otoczeniu.
  • Brak gwarancji stabilności ceny emisji. Z jednej strony możemy uzyskać wsparcie z UE, ale brak gwarancji stabilności ceny handlu emisjami (EUETS) nie zapewnia możliwości funkcjonowania tego rozwiązania. Wielce możliwe jest w tej kwestii (obecnie obserwowany wzrost opłat za emisje), że wszystkie uzyskane środki oddamy w ramach kosztów związanych z opłatami emisyjnym przy funkcjonowaniu tego rozwiązania, bądź przy „planowych przestojach ekonomicznych” wzrośnie drastycznie import energii.
  • Brak gwarancji niezależności energetycznej kraju, gdzie kluczowe znaczenie ma krajowa energetyka dla obronności Państwa. Zwłaszcza uwidocznione to jest w latach 2025-2033 gdzie tylko i wyłącznie odstawiamy jednostki wytwórcze bez inwestowania w uzupełnienie mocy Krajowym Systemie Elektroenergetycznym.
  • Brak wsparcia finansowego po 2025 roku (zakończenie funkcjonowania Rynku Mocy), a w tym czasie brak inwestycji w nowoczesne technologie wytwórcze oparte na krajowych zasobach powoduje w samym planie dziurę energetyczną do 2033 roku. Za rok 2033 przyjmujemy planowane powstanie bloku w technologii atomowej.
  • Czy słuszne jest w interesie funkcjonowania budżetu publicznego planowane uzależnienie krajowego systemu ciepłowniczego opartego na wydzieleniu z systemu kogeneracji (równoległa produkcja energii i ciepła systemowego) a oparcie tylko i wyłącznie na technologiach gazowych? W tym przypadku jesteśmy tylko i wyłącznie importem paliwa uzależnieni tylko i wyłącznie od dostawców gazu, bez gwarancji stabilności ceny. Zaznaczyć należy w tym zakresie uwarunkowanie Unijne, gdzie gaz określany jest tylko i wyłącznie jako paliwo przejściowe.

W związku z powyższym decyzyjność w zakresie powstania NABE zagraża funkcjonowaniu krajowej gospodarki oraz daje możliwość uzależnienia Krajowego Systemu Energetycznego od obcego kapitału oraz importowanej energii. Przygotowany projekt NABE nie służy suwerenności i niezależności energetycznej, a wręcz przeciwnie stoi w sprzeczności i godzi w interes Państwa Polskiego.

WCZEŚNIEJ PISALIŚMY:

Związkowcy Taurona będą strajkować? Sytuacja w spółce coraz bardziej napięta

Transformacja energetyki. Tauron, PGE i Enea będą jedną firmą

fot. Magdalena Grabowska

Zdjęcie poglądowe - protest Taurona

Subskrybuj 24kato.pl

google news icon

czytaj dyskusję

czytaj więcej: