W piątek 16 stycznia 2026 r. do katowickiej komendy wpłynęło zgłoszenie od właścicielki jednego ze sklepów spożywczych. Na ulicy Gliwickiej w Załężu kobieta rozpoznała mężczyznę, który kilka dni wcześniej ukradł w jej sklepie saszetki z kartami kolekcjonerskimi przedstawiającymi postacie z popularnej bajki.
Kradł ze sklepów karty kolekcjonerskie z postaciami z bajki
Właścicielka próbowała sama ująć podejrzanego mężczyznę, a na miejsce zostali natychmiast skierowani policjanci Wydziału Prewencji Komendy Miejskiej Policji w Katowicach. Podczas dojazdu mundurowi zauważyli podejrzanego 25-latka i go zatrzymali.
Sprawą zajęli się kryminalni z Komisariatu Policji VII w Katowicach. Okazało się, że zatrzymany mężczyzna nie był „kolekcjonerem” tylko z jednego sklepu. Policjanci ustalili, że od początku roku mieszkaniec Siemianowic Śląskich dokonał kradzieży w pięciu różnych sklepach na terenie Katowic.
Łącznie jego „zbiór” obejmował aż 121 saszetek z kartami kolekcjonerskimi, których wartość przekroczyła 3 tysiące złotych.
Bajkowe ilustracje i niewielki format kart nie zmieniły jednak faktu, że sprawa ma realne konsekwencje prawne. Po zgromadzeniu kompletnego materiału dowodowego mężczyzna usłyszał trzy zarzuty kradzieży. Teraz za swoje działania może spędzić nawet 5 lat w więzieniu – bo choć karty były bajkowe, to odpowiedzialność jest jak najbardziej poważna.
Może Cię zainteresować:

