Zamiast wynajmować nową przestrzeń dla wydziałów Urzędu Miasta, ulokowanych obecnie w budynku przy ul. Francuskiej 70, miasto Katowice kupi dawny biurowiec mbanku przy ul. Powstańców 43, opuszczony przez bankowców w 2019 roku.
Katowice kupią opuszczony 7 lat temu biurowiec mbanku
- Siedziba Wydziału Uprawnień Komunikacyjnych nie spełnia wszystkich wymogów związanych z dostępnością architektoniczną – wyjaśnia tę decyzję Monika Maniecka, Sekretarz Miasta Katowice. - Jednocześnie w tym miejscu rocznie obsługiwanych jest ponad 100 tys. mieszkanek i mieszkańców, którzy od wielu lat apelują o zmianę lokalizacji Wydziału. Takie wnioski płyną z raportu będącego podsumowaniem badania efektywności obsługi klienta w Urzędzie Miasta Katowice. Uznaliśmy, że koszty przebudowy i modernizacji dotychczasowego obiektu są ekonomicznie nieracjonalne i jednocześnie nie pozwolą nam w sposób skokowy polepszyć jakości obsługi klienta. Nie mając w swoich zasobach obiektu, który spełniłby oczekiwania mieszkańców - zdecydowaliśmy się na zakup nieruchomości przy ul. Powstańców 43 – dodaje Maniecka.
Urzędnicy tłumaczą, że udogodnienia w dawnym bankowym biurowcu świetnie pasują do ich potrzeb. Pozostała w nim m.in. część wyposażenia – w tym system regałów przesuwnych, który może być wykorzystany jako urzędowe archiwa.
- Podziemny parking chcemy wykorzystywać w razie potrzeby na miejsca doraźnego schronienia. Konstrukcja budynku pozwoli także zbudować bezpieczne miejsce dla serwerowni urzędu, co jest kluczowe pod kątem bezpieczeństwa. Obiekt ma dużą halę obsługi oraz ogólnodostępne miejsca parkingowe, co dzisiaj jest dużą bolączką obiektu przy ul. Francuskiej – dodaje Sekretarz Miasta Katowice
Obiekt biurowo-usługowy przy ul. Powstańców 43 ma ponad 7 tys. metrów kwadratowych powierzchni użytkowej. Znajduje się na działkach o łącznej powierzchni blisko 6,5 tys. metrów kwadratowych, na których oprócz bryły budynku znajduje się także parking.
Powierzchnia poszczególnych kondygnacji to:
- podziemie: 2 863,7 m²
- parter: 1 141,4 m²
- I piętro: 791,0 m²
- II piętro: 649,8 m²
- III piętro: 687,7 m²
- IV piętro: 729,8 m²
- V piętro: 717,1 m²
W budynku na kondygnacji podziemnej znajduje się 39 miejsc garażowych. Na terenie nieruchomości zlokalizowany jest parking z 80 miejscami parkingowymi (z opcją 30 kolejnych).
Wrażenie robił przestronny kilkupiętrowy hol wejściowy, w którym windy jeździły w półokrągłych tubach (uroki postmodernizmu).
Miasto chce kupić budynek za 37 mln zł, ale musi poczekać na zgodę Rady Miasta
W wyniku negocjacji miasto może go kupić za blisko 37 mln zł. Środki na ten cel mają zostać zabezpieczone w budżecie miasta w trakcie najbliższej (czyli 26 marca) sesji Rady Miasta. Do podpisania aktu notarialnego ma dojść w najbliższych tygodniach.
Obecnie w budynku przy ul. Francuskiej 70 działa osiem wydziałów Urzędu Miasta Katowice. Jednym z najczęściej odwiedzanych przez mieszkańców jest Wydział Uprawnień Komunikacyjnych, w którym odbywa się m.in. rejestracja pojazdów. Z danych systemu kolejkowego wynika, że w samym 2025 roku tylko ten wydział obsłużył blisko 135 tys. wizyt osób fizycznych. To tak jakby w ciągu roku obsłużono co drugiego mieszkańca Katowic. Do tego Referat Rejestracji Pojazdów obsługuje również spółki z osobowością prawną, co daje także kilkadziesiąt tysięcy dodatkowych wizyt rocznie.
Postmodernizm bankowy
Dawny biurowiec BRE Banku, a potem mBanku, powstał między śródmieściem a Osiedlem Paderewskiego, u zbiegu ulic Powstańców i Damrota w Katowicach, w latach 1999-2000. Do dziś stoi w minienklawie katowickiego postmodernizmu, mając za sąsiada, vis a vis, Bibliotekę Śląską. Nowy gmach tej instytucji kultury przy placu Rady Europy został otwarty w 1998 r., a konkurs na ten projekt rozstrzygnięto 9 lat wcześniej, w 1989 roku. Wygrali go architekci Marek Gierlotka, Jurand Jarecki i Stanisław Kwaśniewicz.
Gdy stawiano więc półokrągły biurowiec, okazała sąsiadka już się umościła naprzeciwko. Z kolei po drugiej stronie ul. Damrota znajdował się biurowiec konkurencyjnego banku PKO BP, przy którego krępej bryle obiekt BRE Banku wydawał się smukły jak żaglowiec.
W ogóle bryła dawnego mBanku jest na wskroś postmodernistyczna, główny budynek ma zaokrągloną elewację frontową, praktycznie w całości złożoną z okien, podczas gdy z tyłu znajduje się trójkątna "dostawka", znacznie niższa niż główny budynek. Widać, że projektowano go w czasach, gdy nie liczono się z kosztami ogrzewania i chłodzenia budynku.
Za to nie oszczędzano na materiałach, w biurowcu jest tyle granitu co na niejednym cmentarzu komunalnym, nawet ściany elewacyjne mają granitową okładzinę.


