Katowicki policjant pomógł kierowcy, którego auto dachowało, mimo że był po służbie

Prawdziwy policjant pomoże nawet, gdy jest po służbie. Udowodnił to funkcjonariusz, który na co dzień pracuje w Ogniwie Wywiadowczym Komendy Miejskiej Policji w Katowicach. Pomógł kierowcy, który miał wypadek.

Policjantem jest się przez całą dobę. To nie praca a służba. Tym razem udowodnił to jeden z katowickich wywiadowców, który na co dzień pełni służbę w Ogniwie Wywiadowczym Komendy Miejskiej Policji w Katowicach.

Mundurowy w czasie wolnym od służby przebywał w okolicach Olkusza. Nagle usłyszał pisk opon i głośne uderzenie. Postanowił sprawdzić, czy ktoś nie potrzebuje pomocy.

Zobaczył na jezdni opla, który przed momentem dachował. Funkcjonariusz zabezpieczył miejsce zdarzenia, wyciągnął kierującego z auta i przeniósł go w bezpieczne miejsce, a następnie przystąpił do udzielania pomocy przedmedycznej.

W trakcie czynności dostrzegł, że kierowca jest nietrzeźwy. Podczas oczekiwania na przyjazd wezwanej drogówki oraz pogotowia ratunkowego kierujący zaczął być nerwowy i bagatelizował zdarzenie, chcąc oddalić się z miejsca wypadku. Katowicki mundurowy uniemożliwił to.

Po przybyciu na miejsce policjantów Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Olkuszu oraz wykonaniu badania na zawartość alkoholu, okazało się, że kierujący miał w organizmie blisko 3 promile.

Subskrybuj 24kato.pl

google news icon

czytaj więcej:

Wypadek w Siedlcu Dużym

Dopiero początek stycznia, a już 3 osoby zginęły w wypadkach

Zatrzymanie podejrzanych o udział w grupie przestępczej

Zatrzymani gangsterzy obracający paliwami

Śląscy policjanci patrolują strefę przy granicy z Białorusią

Śląscy policjanci patrolują strefę przy granicy z Białorusią

49 671583

Pseudokibice próbowali oszukać policjantów

49 671884

Celowo potrącili policjantów samochodem. Grozi im 10 lat

Zatrzymanie obocokrajowców podejrzewanych o kradzieże

Kradli w Polsce najdroższe telefony ze sklepów

Dariusz N. był nieuchwytny. Prawdopodobnie poddał się operacji plastycznej

Sąd skazał zabójcę piłkarza GKS-u na 25 lat więzienia