Nowe parki kieszonkowe powstaną w Katowicach
Na realizację 10 parków kieszonkowych Zakład Zieleni Miejskiej Katowicach ogłosił trzy przetargi o łącznej wartości nieco ponad 1,5 mln zł. Otwarcia ofert zaplanowano pod koniec maja 2026 r. i na początku czerwca, a wykonawcy wyłonieni w przetargach będą mieli niespełna pięć miesięcy na realizację inwestycji.
Oznacza to, że prace zakończą się jeszcze w 2026 roku, ale na zielone efekty poczekamy do wiosny 2027 r.
Nowe parki pojawią się w różnych częściach miasta i każdy z nich będzie miał inny charakter. W ramach pierwszego przetargu powstaną:
- Ptasi Park przy ul. Gawronów,
- Naturalna Łąka Kwietna przy ul. Sowińskiego,
- Park Taternika przy ul. Czecha.
Otwarcie ofert odbędzie się 27 maja, a wartość tej części inwestycji to 354 tys. zł.
Drugi przetarg obejmuje realizację:
- Osiedlowej Kieszonki przy ul. Podhalańskiej,
- Czarnego Ogrodu przy ul. Oswobodzenia,
- parku przy ul. Dębowej 89,
- parku Morawy przy ul. Przelotowej.
Na ten etap przeznaczono blisko 700 tys. zł, a otwarcie ofert zaplanowano na 2 czerwca.
W ramach trzeciego przetargu powstaną:
- Enklawa przy Gliwickiej zlokalizowana przy ul. Zamułkowej,
- Bajtel Garden przy ul. Piotrowickiej,
- Wiejski Ogród przy ul. Przekopowej.
Otwarcie ofert odbędzie się 9 czerwca, a koszt realizacji wyniesie niespełna 488 tys. zł.
Mikrolasy mają cieszyć oko bujną zielenią
W Katowicach zakładane są również mikrolasy sadzone metodą Miyawaki. Zakład Zieleni Miejskiej we współpracy z fundacją One More Tree Foundation realizuje nasadzenia, które pozwalają przekształcać nawet niewielkie tereny w gęste, bioróżnorodne i szybko rosnące ekosystemy. To innowacyjna technika zalesiania, która w ostatnich latach zdobywa popularność na całym świecie.
Pojedynczy mikrolas zajmuje powierzchnię ok. 250 m², a na takim obszarze sadzonych jest ok. 700 drzew i krzewów, czyli średnio od 3 do 5 roślin na metr kwadratowy. Takie zagęszczenie naśladuje warunki panujące w naturalnych lasach.
Mikrolasy pełnią ważną rolę w przestrzeni miejskiej:
- ograniczają nagrzewanie się otoczenia,
- wspierają zatrzymywanie wody w glebie, poprawiają lokalny mikroklimat,
- tworzą schronienie dla wielu gatunków.
W Katowicach takie nasadzenia znajdują się już m.in. przy Rynku, u zbiegu ulic Skargi i Wincklera, na os. Paderewskiego oraz na os. Witosa.
- Ważna jest zmiana spojrzenia na fragmenty „dzikiej” zieleni. Nie każdy nieco wyższy trawnik oznacza zaniedbanie. Czasem to miejsce życia owadów, zatrzymywania wilgoci i naturalnego schronienia dla drobnych organizmów. Właśnie takie niewielkie enklawy zieleni, rozsiane między blokami, ulicami i chodnikami, wzmacniają odporność miasta na upały, susze i gwałtowne opady – mówi Mieczysław Wołosz, dyrektor Zakładu Zieleni Miejskiej w Katowicach.
Może Cię zainteresować:

