„Poszukiwany żywy lub martwy”. To oni grozili ministrowi zdrowia Adamowi Niedzielskiemu w Katowicach

Policja katowicka publikuje wizerunek mężczyzn, którzy są podejrzewani o stosowanie gróźb wobec ministra zdrowia Adama Niedzielskiego.

Policjanci z Wydziału Kryminalnego Komendy Miejskiej Policji w Katowicach prowadzą czynności w sprawie stosowania groźby bezprawnej wobec ministra zdrowia Adama Niedzielskiego, z powodu jego przynależności politycznej.

Groźby miały polegać na umieszczeniu na jednym ze słupów trakcyjno-oświetleniowych kartki z portretem ministra i napisem o treści: „poszukiwany żywy lub martwy”. To czyn z art. 119 § Kodeksu karnego: Kto stosuje przemoc lub groźbę bezprawną wobec grupy osób lub poszczególnej osoby z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, politycznej, wyznaniowej lub z powodu jej bezwyznaniowości, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

Do zdarzenia, o którym mowa, doszło 19 lutego 2022 r. o godz. 00.54 na katowickim Rynku.

Wizerunek podejrzewanych mężczyzn zarejestrował kamery monitoringu.

Świadkowie zdarzenia, osoby mogące rozpoznać mężczyzn lub posiadające jakiekolwiek informacje mogące przyczynić się do ustalenia ich tożsamości, proszone są o kontakt z policjantami z wydziału kryminalnego katowickiej komendy pod nr telefonu 47 85 125 50, 47 85 120 00, 47 85 123 04 lub pod adresem e-mail: kryminalny@katowice.ka.policja.gov.pl

ZOBACZ TEŻ:

Subskrybuj 24kato.pl

google news icon

czytaj więcej:

Policja (zdjęcie ilustracyjne)

Pędził katowicką ulicą prawie 100 km/h szybciej niż można

Kradzież paliwa na stacji benzynowej BP w Katowicach

Ukradł paliwo na stacji benzynowej w Katowicach

Narkotyki (zdjęcie ilustracyjne)

Katowiczanin zatrzymany za narkotyki w Rudzie Śląskiej

Śląska Policja na drogach

Mniej wypadków i ofiar, ale więcej pijanych kierowców

Nowi dzielnicowi w Katowicach

Dwójka nowych dzielnicowych w Katowicach. Kontakt z nimi

Zatrzymani za pobicie na Mariackiej, Katowice

Pobili dwóch mężczyzn na Mariackiej. Policjanci ich tropili

Pirotechnicy musieli wkroczyć do akcji

Doprowadzili do wybuchu bankomatu, żeby wykraść pieniądze