Katowice. Budowa pomnika Ofiar Tragedii Górnośląskiej zawieszona. Miał kosztować ponad 8 mln zł

Prezydent Katowic Marcin Krupa ogłosił, że podjął decyzję o unieważnieniu przetargu i zawieszeniu budowy pomnika Ofiar Tragedii Górnośląskiej. Pomnik budził w Katowicach wiele kontrowersji.

Społeczna presja mieszkańców Katowic, jak się okazuje, odniosła skutek. Protestowali przeciwko postawieniu w pobliżu Parku Boguckiego dużego pomnika Ofiar Tragedii Górnośląskiej, który nie dość że miałby kosztować 8 milionów złotych, to jeszcze pod jego budowę miałoby być wyciętych ponad 100 drzew.

Budowa pomnika Ofiar Tragedii Górnośląskiej w Katowicach zawieszona

Dzisiaj, 26 listopada 2021, prezydent Katowic Marcin Krupa, ogłosił na Facebooku, że podjął decyzję o unieważnieniu przetargu i zawieszeniu budowy pomnika Ofiar Tragedii Górnośląskiej.

Informacja Marcina Krupy, prezydenta Katowic:

"Szanowni Państwo, celem budowy pomnika ofiar Tragedii Górnośląskiej jest chęć upamiętnienia ogromnej tragedii tysięcy mieszkańców naszego regionu. Zarówno osób wywiezionych, jak i ich rodzin. Tragedia ta mocno rzutowała na całą naszą współczesną historię i pamięć o niej jest naszym obowiązkiem. Jednocześnie, mając na względzie niełatwą sytuację finansową miasta związaną ze zmianą sposobu finansowania samorządów, zdecydowaliśmy, że pomnik może powstać wyłącznie z pozyskanych środków zewnętrznych. Kolejny przetarg na budowę pomnika pokazał, że oferty znacząco przewyższają pozyskane przez nas środki. Dlatego podjąłem decyzję, że unieważniamy przetarg i zawieszamy budowę pomnika Ofiar Tragedii Górnośląskiej".

Polecamy jeszcze do przeczytania:

Radni Katowic uchwalili podwyżki dla siebie i dla prezydenta miasta. Maksymalne

Darmowe autobusy i tramwaje dla mieszkańców Katowic? Miasto analizuje scenariusz wyjścia z ZTM

10-piętrowy apartamentowiec Hortus powstanie niedaleko centrum Katowic. Ma mieć balkony i tarasy z ogrodami

Gangster z Niemiec wpadł w Katowicach. Był poszukiwany Europejskim Nakazem Aresztowania

Katowice z diabelskiego młyna. Zobaczcie, co widać z nowej atrakcji na Rynku. Zdjęcia i wideo

Pomnik a la familok na skarpie za 8,3 mln zł

W 2017 r. miasto Katowice przeprowadziło konkurs architektoniczny na projekt pomnika Ofiar Deportacji Mieszkańców Górnego Śląska do Związku Sowieckiego. Wygrali Michał Dąbek oraz Jan Kuka z Pracowni Projektowej M Kwadrat z Krakowa, autorzy innego pomnika stojącego w Strefie Kultury, czyli pomnika Sławika i Antalla.

Naszym obowiązkiem wobec poprzednich pokoleń jest pokazywanie zarówno dokonań naszych przodków, ale także wydarzeń tragicznych, które dotknęły tysiące rodzin naszego regionu. Dlatego chcemy upamiętnić ofiary deportacji mieszkańców Górnego Śląska do Związku Sowieckiego w 1945 roku – mówił Marcin Krupa, prezydent Katowic.

Pomnik miał być ulokowany na skarpie przy skrzyżowaniu al. Roździeńskiego i ul. Dobrowolskiego. Miał mieć rozbudowaną formę przestrzenną i ma być widoczny zarówno od strony DTŚ, jak i Parku Boguckiego. Skalą i kształtem miał nawiązywać do archetypicznego domu mieszkalnego - familoka. Jego ściany miały emanować przestrzenią (pustką), która w metaforyczny sposób pokazywałaby opuszczony i zniszczony budynek.

Decyzja o budowie pomnika została podjęta przez Radę Miasta Katowice i została wpisana do uchwały budżetowej na 2020 rok. Ze względu na duże wydatki ponoszone przez Miasto Katowice w związku z walką z pandemią koronawirusa inwestycja została przesunięta na późniejszy termin. W tym czasie ramach Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych, gminy otrzymały dodatkowe środki finansowe – m.in. na realizację zadań inwestycyjnych, z których musiały wcześniej zrezygnować. Tym samym budowa pomnika wróciła na listę zadań do realizacji. Środki na budowę pomnika w 100% miały pochodzić z RFIL. Budowa pomnika była jednym z 11 zadań, na jakie pieniądze (7,2 mln zł) z Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych chciało przeznaczyć Katowice.

Jednak dwa przetargi na wyłonienie wykonawcy pomnika zakończyły się niepowodzeniem, a z miesiąca na miesiąc wzrastała cena pomnika. Wiosną 2021 miał kosztować 7,5 mln, w listopadzie 2021 - już 8,3 mln zł.

Petycja mieszkańców Katowic

W dodatku mieszkańcy Katowic, głównie dzielnicy Bogucice, zaprotestowali przeciwko budowie tak drogiego i wpływającego na środowisko naturalne projektu. Stworzono petycję internetową w sprawie rezygnacji z aktualnej formy Pomnika Ofiar Tragedii Górnośląskiej.

W petycji anonimowi "mieszkańcy Katowic" piszą:

"Wnosimy w pierwszej kolejności o unieważnienie przetargu, a następnie ogłoszenie konsultacji społecznych, które pozwoliłby mieszkańcom zdecydować o tym jak ma wyglądać i gdzie ma powstać ten pomnik.

Niestety obecna forma projektu budzi wiele kontrowersji oraz głosów sprzeciwu. Głównymi argumentami przeciwników powstania tego pomnika w obecnym kształcie są:

1) ZDANIE LUDZI – czynnik, który został pominięty, a to właśnie do mieszkańców inwestycja ta jest kierowana i to oni powinni mieć głos podczas ustalania gdzie/jak/za ile.

2) WYCINKA DRZEW – łącznie, aby zrealizować aktualny projekt, wycięte zostanie ponad 100 drzew, z czego 7 w samym Parku Boguckim, a reszta na nasypie kopalnianym znajdującym się po drugiej stronie ulicy Kopalnianej, które stanowią naturalną ochronę Parku przed hałasem i pyłem z Alei Roździeńskiego.

3) LOKALIZACJA – nietrafione jest również zlokalizowanie pomnika, a Park Bogucki, który dopiero co został zrewitalizowany, tylko na tym ucierpi. Po pierwsze z uwagi na w/w wycinkę odsłonięty zostanie na hałas i zanieczyszczenia z jednej z głównych ulic w mieście. Po drugie zwiększy się ruch w pobliżu parku (przy ul. Kopalnianej), który z założenia ma być miejscem przeznaczonym do odpoczynku i rekreacji. Ulica Kopalniana stanie się parkingiem dla wszystkich, którzy będą chcieli „odwiedzić” pomnik.

4) KOSZT – pierwotnie inwestycja miała kosztować 1,2 mln zł. Aktualny jej koszt to ponad 8 mln, która to kwota jest niebagatelnie wysoka. Ludziom jest ciężko zaakceptować fakt wydawania tak ogromnych pieniędzy na pomnik, gdy patrzą na mierną infrastrukturę rowerową, stan szkół i przedszkoli, czy obcinanie funduszy przeznaczonych na oświatę.

5) FINANSOWANIE – inwestycja w większości ma być finansowana z tzw. „funduszy covidowych”, czyli pieniędzy, które mają pomóc dokończyć inwestycje „przerwane” przez ogłoszenie pandemii. Czy naprawdę nie ma innych inwestycji, które zostały odłożone przez pandemię, a mógłby w bardziej aktywny sposób pomóc mieszkańcom Katowic?

W związku z powyższym prosimy o rezygnację z aktualnej formy projektu pomnika, jednocześnie nie rezygnując z samego pomysłu, aby ten pomnik powstał. Pomnik ten powinien powstać, gdyż ta niewyobrażalna tragedia, która miała miejsce przed laty odbiła się na tysiącach mieszkańców naszego regionu, ale niech teraz właśnie oni, ich potomkowie i zwykli mieszkańcy zdecydują na jakich zasadach on powstanie".

Subskrybuj 24kato.pl

google news icon

czytaj więcej:

Kohut Łukasz

Kohut: Poprawka do budżetu brutalnie uderza w mniejszości

Na świecie wydobywa się blisko 6 mld ton węgla rocznie - mówi Bogusław Ziętek

Co z umową społeczną dla górnictwa? Ziętek: To kpiny

Bogusław Ziętek, szef związku zawodowego Sierpień 80

Ziętek w Radiu Piekary: Koniec górnictwa w Polsce wcześniej

Budynek siedziby TSUE w Luksemburgu

Śląscy górnicy będą protestować w Luksemburgu

Ambasador Japonii przyjechał na Śląsk

Ambasador Japonii przyjechał na Śląsk

Od roku akademickiego 2021/2022 studentom medycyny Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w nauce będzie pomagał... „Wirtualny Pacjent”.

Studenci ŚUM będą leczyć wirtualnego pacjenta

Rynek w Katowicach

Pieszy ma pierwszeństwo, ale nie przed tramwajem!